czyli o Wrocławiu z innej strony
Blog > Komentarze do wpisu

Magia Wrocławia

Wrocław to miasto magiczne! Może brzmi to banalnie, ale niemal codziennie doświadczam tej magii na własnej skórze. Wrocław to miasto wielu kultur. Mikrokosmos Europy. Miasto spotkań...

W moim blogu postaram się opisywać magiczne miejsca Wrocławia, a raczej swoje magiczne miejsca we Wrocławiu. Będzie to spis wybitnie subiektywny, żadnej Ameryki tu nie odkryję - proszę więc o wyrozumiałość potencjalnych Czytelników, w szczególności wrocławian... Będę przecież opisywał miejsca, które znają doskonale, ale dla mnie są one prawdziwym odkryciem!

Parę słów wyjaśnienia: wrocławianinem jestem od lutego 2005 r., wtedy zamieszkałem w tym mieście na stałe (i na razie nie planuję tego zmieniać). Nie znaczy to, że nie miałem kontaktu z Wrocławiem wcześniej. Ależ miałem - studiowałem tu całe 5 lat, ale nie znałem wówczas miasta i w ogóle mnie ono nie pociągało. Wszytko zmieniło się, od kiedy zacząłem jeżdzić po Wrocławiu rowerem. Odkryłem malownicze parki, urokliwe zakątki, cmentarze wojenne (jest tu nawet cmentarz żółnierzy włoskich z czasów I wojny światowej)... W ten sposób Wrocław mnie oczarował (może to ta magia?)!

To we Wrocławiu jest ciekawe: może tu przyjechać każdy i po pewnym czasie po prostu powiedzieć, że jest wrocławianinem, może powiedzieć: "Mój Wrocław", "Jestem z Wrocławia". Spróbujcie tak zrobić w Krakowie - rodowici krakusi was wyśmieją, albo w Warszawie - gdzie wszyscy to przyjezdni, a z samym miastem nikt się nie utożsamia.

Tak, Wrocław to mój wybór.

niedziela, 21 sierpnia 2005, wroclawzwyboru

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2005/08/21 20:21:32
oj, chyba będę tu częstym gościem :)

bo Wrocław jest na prawdę magiczny...

pozdrawiam, www.optymistycznie.blox.pl
-
Gość: Wrocławianin, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2005/08/22 14:52:38
A ja jestem wygnańcem z Wrocławia już 13 rok.
Mieszkam pod łodzią,paskudną, ponurą, obszczaną, obskurną łodzią - że o pabianicach nie wspomnę ( tych nazw nawet nie ma co pisać dużą literą) - mam tu życie rodzinne, pracę...i każdego dnia budzę się z żalem że to nie Wrocław.
Żeby było ciekawiej kiedy mieszkałem w tym jak mówisz magicznym mieście to tego wcale nie zauważałem - przyjmowałem jako dobrodziejstwo inwentarza cały ten magiczny świat - stare wille na Krzykach całe porośnięte bluszczem, i postrzelane przez ruskich wczasie zdobywania miasta, parki, cmentarze, Odrę i Ślęzę, rynek i plac solny, zoo, wały nad odrą, zielony Biskupin, ludzi...
- nawet cmentarz żołnierzy wloskich o którym piszesz, a koło którego mieszkałem - jakiś kilometr spacerkiem przez park grabiszyński nie wydawał mi sie jakiś szczególny.
Raz na jakiś czas - powiedzmy latem jadę do Wrocławia i od razu na rogatkach uderza mnie zapach domu.
Przez moment znowu jestem u siebie - znowu mam kilkanaście lat - ale to mija - co więcej JA staję się obcy dla mojego miasta - zapominam , błądzę,tracę znajomych, wsiąkam w tę niechcianą podłódzką rzeczywistość - kaszana.
Miałeś farta z tymi studiami we Wrocławiu - moja "tragedia" zaczęła się od wyjazdu na studia w 1986 roku.
Zostałem wykorzeniony.
Pozdrawiam.
-
Gość: Fryzjer, *.core.lanet.net.pl
2005/08/25 10:01:54
Od urodzenia mieszkałem we Wrocku. W wieku około 7lat przeprowadziłem się do Obornik Śląskich. Od kilku lat znowu mieszkam we Wrocławiu i jestem z tego powodu naprawdę szczęśliwy. To miasto ma swój niepowtarzalny urok.
-
Gość: I.P., *.Gawex.PL
2005/08/25 19:59:08
Coś w tym mieście musi być! Od ukończenia studiów we Wrocławiu upłynęło już 27 lat, a to miasto nadal jest we mnie, do dziś trwają przyjaźnie i znajomości, do dziś ze wzruszeniem oglądam znajome kąty, z przyjemnościa jeżdżę do Wrocławia co jakiś czas. Ostatnio,po wielu latach nieobecności, byłam tam jesienią ubiegłego roku. Pojechałam oczywiście na plac Nankiera na uczelnię i...pierwszą osobą ,na którą wpadłam, był przemiły prof. Miodek, za moich czasów młody doktor Miodek...I wystarczyło, że pojechałam tramwajem w stronę mojego dawnego studenckiego lokum na Sokolej, a natychmiast zderzyłam się z dwojgiem znajomych sprzed lat! Któreż jeszcze miasto umie robić takie miłe niespodzianki?!
-
2005/09/12 15:31:04
O widze, ze rosnie konkurencja dla mojej strony o Wroclawiu!
Bardzo dobrze! To naprawde magiczne miasto! Pozdrawiam.
-
2005/09/20 03:07:11
Przez 30 lat mieszkałem we Wrocławiu. urodziłem się tam. Moi Rodzice przyjechali do Wrocławia po wojnie ze Lwowa.Od siedmiu lat mieszkam i pracuję w Ostrołęce, a studia niestety kończyłem w Warszawie.Taka karma cholera w mordę jeża.Przypadkiem przeczytałem ten blog, i wszystko co przeżyłem w tym mieście do mnie wróciło.Dzięki za wspomnienia i dreszcze.
-
Gość: , *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2005/09/20 14:53:13
WARSZAWA ma dopiero klimat. Tam jest wszystko. I piękne stare budowle, i nowoczesność, a na dodatek - piękna historia...
-
2005/11/01 22:19:50
co do warszawy to sie nie zgodzę...w warszawie to jest tylko syf i PRL...a WROCŁAW....masakra...na samą myśl aż się łza w oku kręci...nie wiem czemu ale pokochałam to miasto od pierwszego pobytu tam...to coś wspaniałego...wejść w miasto i poczuć tą niepowtarzalną atmosferę...coś pięknego....też chciałam Wrocław wybrac...ale niestety nie starczyło mi pieniędzy na to....ale cóż wszystko przede mną...mam nadzieję...
-
2005/11/16 14:00:43
Znalazłam blog przypadkiem, ale zostanę z ogromną przyjemnością. Nie urodziłam się tutaj, ale z pełną dumą mogę powiedzieć, że "Wrocław to moje miasto". Jestem "u siebie" już od 11 lat. Przyjechałam i wsiąkłam. Specyficzna atmosfera, mnóstwo młodych ludzi, których mijam na każdej ulicy i o każej porze dnia.
Miasto tętniące życiem, z marzeniami, planami i coraz większymi perspektywami. Nie oczuwa się tutaj duszności zamkniętej "enklawy" zwanej Kraków ani bezduszności Warszawy.
Nie ma też sztywności Poznania czy świętości Gdańska. Jest sympatycznie, ciepło i swojsko. Piękny rynek i historia skrywająca wiele tajemnic np. mało kto wie, że pod obecnym poziomem ulic było prawdopodobnie drugie, podziemne miasto z systemem kanałów i przeładunkowym dworcem kolejowym...
Wrocław zwany Wenecją Północy, z ponad setką mostów oraz wyspami w centrum i wieloma parkami, nie tylko na obrzeżach.
Pozdrawiam serdecznie :-)




-
Gość: willma, *.76.classcom.pl
2005/12/09 23:09:13
Jestem urodzona w Krakowie i niezbyt lubię to miasta, jest stęchłe, duszne i niszczone przez głupotę urzędników i zachłanność kleru(to jego nieszczęście).
Wroclaw poznałam dzięki częstym podróżom służbowy i zakochałam sie w nim na zabój. Przemierzałam go piechotą.
Wędrowałam po Parku Szczytnickim i Bulwarami nad Odrą.Po pięknej Starówce. I Jeżdziłam niebieskimi tramwajami. Szkoda, że rzadko już tam bywam.
Wrocławianie - chrońcie z pietyzmem i mądrością swoje miasto. Mało jest miast z takim klimatem.
Pozdrowienia i ukłony dla wszystkich Wrocławian.
-
Gość: misieq, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2006/02/26 13:29:27
Witam ... znalazłem twoją strone przez przypadek ... jest świetna bede tu zglądał częsciej bo jest naprawde spoko stronka.... ja jestem wrocławianinem od urodzenia heheheeh i wiem ze jestem szczesciazem ze sie tu urodziłem .... jezeli bedziesz potrezbował czegoś z chęcią Ci pomoge jak tylko bede umiał ... bo mam nadzieje ze Twoja strona bedzie bardziej uczęszczana .... jak cos to mój mail .........misieq8@interia.pl........ jak cos to pisz pozdrawiam Mariusz
-
Gość: elvis, *.debica152.tnp.pl
2006/05/01 20:10:30
Mój blog [którego już nie ma], nazywał się "Mój Wrocław"

pozdr
-
Gość: Michal, 85.189.55.*
2006/10/19 02:06:44
ech....to niesamowite, ale cos w tym jest, bo ja po kilku latach studiow we wroclawiu wraalem zawsze z domu rodzinnego do domu. A dom to wazne mieejsce. Tak! - ja tez jestem wroclawianinem, nabytym, i mimo ze teraz chwilowo nieco dalej, to wiem ze Wroclaw to moje miasto. I tam bede zyl bo nigdzie indziej sie nie da
-
Gość: Wrocławianin, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2007/02/07 16:16:47
Tak ,tak . Jestem rodowitym Wrocławianinem po pięćdziesiątce . Nie zawsze to moje ukochane miasto było tak piękne i przytulne , nie zawsze panowała tu taka atmosfera jak w tej chwili .Jako dziecko pamiętam Wrocław zniszczony przez wojnę , pełen ruin , równin po wyburzonych budynkach , parki , które w tamtym okresie mało przypominały parki , a raczej zarośnięte chaszczami puszcze ,i zabytki dopiero restaurowane , odbudowywane i odtwarzane .Można się zachwycać tym dzisiejszym Wrocławiem , ale najlepszą frajdą na pewno było obserwowanie jak w ciągu mijających lat przeistaczał się z brzydkiego kaczątka w łabędzia .
-
mareksywins
2007/06/11 02:48:23
Kiedys byl szary i brudny, a potem sie wszystko zmienilo :) - tak to miasto nas wszystkich...
-
warszawa78
2008/11/12 12:09:20
Spróbujcie tak zrobić w Krakowie - rodowici krakusi was wyśmieją, albo w Warszawie - gdzie wszyscy to przyjezdni, a z samym miastem nikt się nie utożsamia.

Skąd masz takie informacje na temat Warszawy? Zapewniam Cię, że są zdecydowanie nieprawdziwe :)
-
warszawa78
2008/11/12 12:11:04
co do warszawy to sie nie zgodzę...w warszawie to jest tylko syf i PRL

Ktoś tu chyba Warszawy nie zna :) Warto poznać, pozwiedzać dzielnica po dzielnicy, zapraszam!
-
Gość: Crack, 78.11.188.*
2015/07/18 01:03:38
Miasto tętniące życiem, z marzeniami, planami i coraz większymi perspektywami. Nie oczuwa się tutaj duszności zamkniętej "enklawy" zwanej Kraków Spróbujcie tak zrobić w Krakowie - rodowici krakusi was wyśmieją

Też się nie zgodzę z Krakowem, widać ból dupy. Oba miasta są przepiękne i oba mają niepowtarzalny niesamowity klimat jednak wybrałem Kraków.
Oczywiście info co do Krk nieprawdziwe :)
-
Gość: Crack, 78.11.188.*
2015/07/18 01:34:30
Ciekawy blog ogólnie, dużo się można dowiedzieć o mieście.
Każdy ma miejsca do których wraca z sentymentem, zachwytem. U mnie zaliczyłbym jeszcze Beskidy. Polska to piękny kraj.
    Czytam i polecam: