czyli o Wrocławiu z innej strony
Blog > Komentarze do wpisu

Las Osobowicki - las ruin

We Wrocławiu nie brak miejsc owianych aurą tajemnicy, którą niemal wyczuwa się w powietrzu. To miejsca, które przyciągają uwagę swoją historią, nie do końca wyjaśnioym przeznaczeniem, zagadkami, czy interesującą przeszłością... Myślę, że jednym z takich miejsc jest Las Osobowicki, miejsce niezwykle ciekawe, urokliwe, doskonałe do spacerów i przejażdżek na rowerze...

Sam Las Osobowicki to całkiem spory kompleks o charakterze leśno-parkowym (ok. 140 ha), choć raczej bliżej mu do lasu niż do parku. Jest to zresztą pozostałość po większych kompleksach leśnych, które niegdyś otaczały Wrocław. Dodatkowo bliskie sąsiedztwo Odry, łatwej w tym miejscu do pokonania, sprawiło, że w tych okolicach bardzo wcześnie zaczęli się osiedlać ludzie. Ślady tych osad można z łatwością odnaleźć właśnie w Lesie Osobowickim. Istnieją tu dwa grodziska pochodzące z górą sprzed 2,5 tys. lat. Pierwsze z nich zlokalizowano w 1919 r. na Kaplicznym Wzgórzu (znanym też jako Święte Wzgórze). Drugie grodzisko, odkryte wcześniej - w 1859 r. - znajduje się na na drugim skraju osobowickiego kompleksu leśnego - w rejonie wzgórza znanego jako Szwedzki Szaniec. Więcej informacji o obu grodziskach można znaleźć w tym miejscu.

Oba wzgórza są niezwykle ciekawe nie tylko ze względu na pradawne osady, ale także na nieco bliższą przeszłość... I tak na Wzgórzu Kaplicznym znajduje się kaplica z figurą Matki Boskiej Osobowickiej, za kaplicą usytuowano zaś interesującą Drogę Krzyżową. Kaplica została wzniesiona wg projektu Karla Ferdinanda Langhansa w 1824 r. Miejsce ma sobie wiele uroku i warto je odwiedzić.

Z kolei ze Szwedzkim Szańcem wiąże się z historią obiektu, który nie przetwał niestety pożogi II wojny światowej. Chodzi o Wieżę Widokową Cesarza Wilhelma (Kaiser-Wilhelm-Gedächtnis-Turm), którą wzniesiono w 1902 r. wg projektu architekta Carla Klimma (tego samego, który zaprojektował m.in. wieżę ciśnień przy ul. Wiśniowej - podobieństwo obu obiektów łatwo zauważyć). Wysokość wieży wynosiła 47 metrów. Na jej szczyt prowadziły dwie oddzielne klatki schodowe, które łączyły się na wysokości 26 metrów.

A wieża wyglądała tak:



Oto jej plan:



Z wieży roztaczał się przepięny widok na cały Wrocław.



I ten widok okazał się przekleństwem tego obiektu... W 1945 r., kiedy wojska radzieckie zbliżały się do Wrocławia, dowództwo Festung Breslau wydało rozkaz wysadzenia wieży w powietrze. Obawiano się, że w przypadku zdobycia wieży Armia Czerowna zyska znakomite miejsce do kierowania ogniem artyleryjskim.

Z pięknej wieży pozostała teraz tylko kupa gruzu. Jej resztki, rozrzucone wokół wzgórza można wciąż z łatwością odnaleźć na Szwedzkim Szańcu. Śmiem twierdzić, że gdyby wieża przetrwała II wojnę światową Las Osobowicki byłby obecnie bardziej znanym wrocławianom miejscem wypoczynku. Bo dla widoku, który z niej się roztaczał się warto byłoby tu przyjechać nawet z drugiego końca miasta...

Niedaleko Szwedzkiego Szańca, w miejscu, w którym droga skręca w kierunku Rędzina, znajduja się też inne ruiny: potężne, grube ściany żelbetowej konstrukcji są rozrzucone bezładnie w promieniu kilkudziesięciu metrów. To pozostałości po schronie piechoty, wybudowanym w latach 1890-91. Do końca nie wiadomo, w jaki sposób schron, który służył podobno również niemieckim obrońcom Festung Breslau został zniszczony. Istnieją co najmniej trzy hipotezy: pierwsza - mógł zostać zniszczony w czasie walk (mało prawdopodobne biorąc pod uwagę skalę zniszczęń - musiałby zostac trafiony precyzyjnie pociskiem bardzo dużego kalibru), druga - eksplodowała w nim amunicja (dość prawdopodbne, takim celom mógł służyć obrońcom twierdzy Wrocław), trzecia - zniszczyli go Rosjanie, wcześniej gromadząc w nim niemiecką amunicję (ta wersja jest również dość prawdopodbna). W każdym razie siła eksplozji musiała być ogromna, co widać na zdjęciu:



W okolicach Szwedzkiego Szańca można odnaleźć jeszcze więcej ruin. W latach największej świetności Lasu Osobowickiego w XIX w., kiedy wrocławski wydawca Johan Gotlieb Korn postanowił uczynic z lasu miejsce wypoczynku dla wrocławian, funkcjonowały w tym rejonie dwie restauracje. Jedna znajdowała się dokładnie w tym miejscu, gdzie dzisiejszy parking (po prawej stronie wzgórza Szwedzki Szaniec i drogi na Rędzin), druga nieco bliżej wspomnianego zakrętu, nieco głębiej w lesie. Obecnie łatwiej znaleźć ruiny drugiej restauracji, teren po pierwszej został dokładnie wyrównany, a powstały plac wykorzystano jako parking.

Jakby tych ruin było mało, spacerując po alejkach Lasu Osobowickiego można trafić np. na pozostałości takiej bramy:



To wjazd do dawnych koszar wojskowych, które usytuowano w centralnym punkcie lasu. Wciąż można jeszcze odnaleźć np. pozostałości po koszarowej strzelnicy, basen przeciwpożarowy, resztki wielu budynków... To popularne miejsce "poszukiwaczy skarbów", którzy z upodobaniem poszukują pamiątek po tamtym okresie z wykrywaczem metali w ręku. A charakterystyczne dziury w ziemi, na które można się natknąć tam co parę metrów, świadczą o tym, że jednak coś znajdują...

Z innych ciekawostek: to właśnie w rejonie Lasu Osobowickiego ukryto pomnik Fryderyka II Wielkiego przedstawiający króla siedzącego na koniu. Pomnik znajdował się na wrocławskim rynku i w 1945 r. władze Festung Breslau postanowiły go ukryć, aby uchować zabytek od zniszczeń. Taki los spotkał jeszcze parę innych wrocławskich pomników - wywożono je za miasto i zakopywano. Pomnik Fryderyka ukryto właśnie w tym rejonie, a dokładniej mówiąc - zakopano go w pobliskim...
wale przeciwpowodziowym.



Po zdobyciu Wrocławia pomnik został odnaleziony i wysadzony w powietrze a następnie przetopiony. Przypuszczalne miejsce w wale przeciwpowodziowym, w którym został zakopany można odnaleźć nawet dziś.

Z wielką przyjemnością wracam do Lasu Osobowickiego, w którym można naprawdę wypocząć od zgiełku i hałasu miasta. Generalnie jest to miejsce całkiem ciche i spokojne (no może oprócz słonecznych weekendów, kiedy las staje sie miejscem piknikowych wypadów nie tylko dla osobowiczan - ale nawet wówczas łatwiej niż w innych wrocławskich parkch można znaleźć tu odludny zakątek...). To miejsce ma w sobie coś... Warto to odkryć!

-----------------------
Zdjęcia pochodzą ze świetnej strony Wroclaw.Dolny.Slask.pl. Polecam ją wszytkim miłośnikom zagmatwanych losów Wrocławia!

czwartek, 01 września 2005, wroclawzwyboru

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: , *.biskupin.wroc.pl
2005/09/20 13:06:58
Jedna drobna uwaga - Fryderyk II nie był cesarzem!
-
2005/09/20 14:58:31
Dokładnie! Dzięki za uwagę, błąd już poprawiłem Fryderyk II oczywiście był "tylko" królem, za to jednym z największych w historii Prus (to on niestety był jednym z pomysłodawców I rozbioru Polski), zasugerowałem się innym pomnikiem, który również stał na rynku - cesarza Fryderyka Wilhelma (mniej więcej w tym miejscu gdzie obecnie stoi pomnk Fredry).
-
Gość: , 87.207.159.*
2006/02/11 21:43:34
Bardzo ciekawie napisane doadam jeszcze ze za kaplica, na wzgorzu w odleglosci jakis 10-20 metrow od wzniesienia znadjduje sie niewielki zapomniany cmentarz, a w zasadzie jego szczatki... dla widzow o slabszych nerwach dodam ze widok ludzkich kosci jest dosc drastyczny.
Pozdrawiam.
www.vault74.fora.pl
-
Gość: jagoda, *.internetdsl.tpnet.pl
2008/05/29 22:07:37
nawet nie doceniałam uroków lasu, obok którego mieszkam (na Św. Wzgórze max 15 min pieszo)

byłam na tym cmenatzru, ale na szczęście widziałam tylko połamane płyty nagrobne.

zapraszam serdecznie, naprawde piękne okolice :)
-
Gość: , *.ssp.dialog.net.pl
2009/04/30 21:06:27
a może ktoś dokładniej napisać, w którym miejscu znajduje się ta kaplica?
-
Gość: Ewa, 213.71.174.*
2009/05/25 12:47:55
Kaplica znajduje się przy ul. Lipskiej:)
-
Gość: R2r, 109.243.158.*
2010/03/05 00:23:49
Można tu dodać, że ów cmentarz jeszcze po wojnie był cmentarzem parafialnym.
-
Gość: awanti2, *.e-wro.net.pl
2010/08/20 11:49:51
Bardzo interesujący profil i świetne informacje, wiele spraw mało znanych, pozdrawiam z ukłonem.
-
Gość: krzysztof, *.dynamic.gprs.plus.pl
2011/02/23 01:29:55
to prawda!!!! moja mama jest z Rędzina moge dodać ze na zakrecie pojawial sie duch ksiedza obok bunkrów ciekawe miejsce
-
Gość: krzysztof, *.dynamic.gprs.plus.pl
2011/02/23 01:43:33
dodam ze moja babcia mieszka w redzinie jak i moja mama od bardzo dawna w redzinie jestem wnuczkiem i ruwnierz interesują mnie te rzeczy wendkarzy 33 czekam na kontakt ze mną z krzyskiem oczekuje ludzi z odpowiednim sprzentem dodam ze znam sie troche na topografi terenu i licze na znalezienie skarbu bo o to chodzi pozdrawiam krzysztof G
-
Gość: , *.opera-mini.net
2011/04/27 19:28:25
A czy ktoś wie coś na temat kolejki wąskotorowej która miała kursować do lesicy?
    Czytam i polecam: