czyli o Wrocławiu z innej strony
Blog > Komentarze do wpisu

Cmentarz żydowski przy ul. Lotniczej

Najbardziej znaną żydowską nekropolią we Wrocławiu jest cmentarz żydowski przy ul. Ślężnej, który od 1975 r. wpisany jest do rejestru zabytków, a od 1988 r. został ogłoszony Muzeum Architektury Cmentarnej (ob. Muzeum Sztuki Cmentarnej) i funkcjonuje jako oddział Muzeum Miejskiego Wrocławia. Dzięki temu cmentarz przy ul. Ślężnej jest chroniony prawnie i znajdują się fundusze na renowację przepięknych grobowców. W o wiele gorszej sytuacji znajduje się jednak cmentarz żydowski przy ul. Lotniczej, który mimo wysiłków wolontariuszy z wielu krajów i działań miejscowej gminy żydowskiej, a przede wszystkim jego opiekuna - p. Marka, bywa często dewastowany przez tzw. nieznanych sprawców. Kilka miesięcy temu miałem okazję zwiedzić to niezwykłe miejsce, ale dopiero po informacjach o kolejnej dewastacji i zbezczeszczeniu wielu nagrobków, postanowiłem napisać parę słów o żydowskiej nekropolii przy Lotniczej. Pozostaje mi mieć nadzieję, że ten wpis dotrze do kilku bezmyślnych i najprawdopodobniej młodych osób, które urządzają na cmentarzu alkoholowe libacje, a potem niszczą zabytkowe macewy. Być może te słowa przeczytają również mieszkańcy ulic w okolicy cmentarza żydowskiego przy Lotniczej i odpowiednio zareagują w przypadku aktów wandalizmu na terenie nekropolii...

A oto historia tego miejsca:
Kiedy powiększenie kirkutu przy ul. Ślężnej nie było możliwe, wrocławska gmina żydowska stanęła przed koniecznością znalezienia miejsca nadającego się na nową nekropolię. Poszukiwania takiego miejsca zaczęły się jeszcze w latach 90 XIX w. Gmina żydowska rozważała zakupienie terenów na Tarnogaju oraz na Grabiszynie. Ostatecznie jednak zdecydowano się na zakup parceli położonych na zachód od miasta. Parcela należała do rodu von Woyrsch, Panów na Pilczycach. Ponieważ działką zainteresowany był również wrocławski magistrat, który zamierzał tam zlokalizować także cmentarz (późniejszy Kommunal Friedhof in Cosel - obecny Park Zachodni), padła propozycja, aby to miasto nabyło parcelę, a następnie jej część odsprzedało wrocławskiej gminie żydowskiej. Tak też ostatecznie uczyniono i w 1898 r. gmina stała się właścicielem działki o powierzchni 12,1 ha, za którą zapłacono prawie 73 tysiące marek.

Pierwsze prace na działce przy ul. Lotniczej rozpoczęto w 1900 r. Gminy żydowskie z Berlina i Hamburga na prośbę gminy wrocławskiej przesłały projekty swoich cmentarzy, które stały się wzorami dla projektu nekropolii przy Lotniczej. Budowę kirkutu nadzorował architekt Paul Ehrlich, zaś zieleń zaprojektował dyrektor miejskiego ogrodnictwa Hugo Richter. Na początku 1902 r. nowy cmentarz był praktycznie gotowy i uroczyste otwarcie nowej żydowskiej nekropolii (niem. Juedischer Friedhof an der Flughafenstrasse) nastąpiło 14 lutego 1902 r. Pierwszy pochówek w tym miejscu odbył się 12 marca 1902 r. Od tamtej pory, po dziś dzień, kirkut przy ul. Lotniczej pełni funkcje sepulkralne jako cmentarz wrocławskiej gminy żydowskiej.


Główna brama prowadząca na teren cmentarza - niestety na pierwszym planie mało atrakcyjny widok...

W 1902 r. na terenie kirkutu przy Lotniczej wzniesiono również kaplicę cmentarną. Jej projekt opracował Paul Ehrlich. Był to dwukondygnacyjny budynek na planie kwadratu. Górna kondygnacja kaplicy była przykryta stromym ostrosłupowym dachem, dolna kondygnacja okolona była przedsionkiem. Do środka kaplicy wchodziło się przez profilowany portal, zwieńczony trójkątnym szczytem z rozetą i fryzem arkadowym. Wnętrze kaplicy pokryte było dekoracją malarską o motywach geometrycznych i roślinnych. Sklepienie można określić jako kompromis między sklepieniem żebrowym a żaglowym. Kaplica połączona była z domem przedpogrzebowym, położonym nieco dalej na południe. Dom przedpogrzebowy przetrwał do naszych czasów, choć jego stan techniczny jest bardzo zły. Kaplica została wysadzona w powietrze w latach 60. XX w.


Nieistniejąca już dziś kaplica cmentarna
Źródło: Wroclaw.Hydral.com.pl


Kaplica cmentarna i dom przedpogrzebowy
Źródło: Wroclaw.Hydral.com.pl


Wnętrze kaplicy na cmentarzu żydowskim przy ul. Lotniczej
Źródło: Wroclaw.Hydral.com.pl


Stan obecny domu przedpogrzebowego


Widok na dom przedpogrzebowy

Po I wojnie światowej na terenie cmentarza wydzielono pole honorowe o wymiarach 58 m na 28 m. Poświęcono je pamięci żołnierzy żydowskiego pochodzenia, którzy polegli na frontach I wojny światowej. Centralną częścią tego pola jest monument przykryty owalną kopułą. Na bocznych ścianach pomnika, na 8 tablicach, wyryto nazwiska 432 żołnierzy. Uroczyście otwarto tą cześć cmentarza 29 sierpnia 1920 r. Monument został zaprojektowany przez Paula Ehrlicha i przetrwał do naszych czasów – znajduje się na przedłużeniu głównej alei cmentarnej.


Pomnik poświęcony pamięci żołnierzy żydowskiego pochodzenia, którzy zginęli podczas I wojny światowej


Fragment jednej z tablic umieszczonych na pomniku

Podczas II wojny światowej wrocławscy Żydzi zostali wywiezieni z miasta i umieszczeni głównie w getcie w czeskim mieście Terezin. Inni wywiezieni zostali do obozu Gross Rosen. W sumie we Wrocławiu zostało ok. 600-700 osób żydowskiego pochodzenia, najczęściej były to rodziny mieszane aryjsko-żydowskie. W 1943 r. z polecenia gauleitera Karla Hankego na terenie cmentarza przy Lotniczej utworzono żydowską placówkę medyczną (niem. Juedische Krankenstation Cosel). Jej pacjentami byli także Żydzi-więźniowie obozów koncentracyjnych z Wrocławia i okolicy. W tym czasie na terenie nekropolii odbywały się nadal pogrzeby. Najczęściej chowano zmarłych więźniów wspomnianych obozów. Ich bezimienna zbiorowa mogiła znajduje się przy jednej z alejek po wschodniej stronie cmentarza. Żydowska placówka medyczna działała na cmentarzu do końca 1944 r. Potem zaczęło się już piekło Festung Breslau i o pobliskie lotnisko na Gądowie Małym, toczyły się bardzo zacięte walki. Dlatego na wielu macewach kirkutu przy Lotniczej zobaczyć można ślady po kulach. Prawdopodobnie w tym też czasie uszkodzona został kaplica cmentarna oraz budynek zarządu.


Kirkut przy ul. Lotniczej we Wrocławiu - stan obecny


Jeden w wielu interesujących nagrobków

I jeszcze jedna, niestety tragiczna, ciekawostka, o której opowiedział mi opiekun cmentarza. Obok głównej bramy, po prawej stronie, widać ślady po odbudowanym fragmencie muru. Wg różnych przekazów w tym miejsc zginęło 2 niemieckich żołnierzy, prawdopodobnie z pułku SS Besslein, który operował w pobliżu Gądowa Małego. Wspomniani żołnierze zostali pochowani w miejscu śmierci i jeśli prawdą jest ten przekaz, sprawą należałoby zainteresować Fundację Pamięć, która zajmuje się ekshumacją niemieckich żołnierzy.
Jeśli ta historia jest prawdziwa to trzeba przyznać, że to niezwykła ironia losu, że 2 żołnierzy III Rzeszy, która z taką zawziętością eksterminowała Żydów, spoczywa na żydowskim cmentarzu... 

 
Przy tym murze, tuż przy głównej bramie, wg niektórych przekazów miało zostać pochowanych dwóch niemieckich żołnierzy, którzy zgnęli w walkach o lotnisko na Gądowie Małym

Obecnie stan cmentarza żydowskiego przy ul. Lotniczej we Wrocławiu, mimo wpisania go w 1983 r. do rejestru zabytków, jest niestety zły. Mimo wysiłków wielu ludzi, wolontariuszy, fundacji, to miejsce niszczeje, choć w ciągu ostatnich lat wiele zrobiono, żeby przywrócić choć pierwotny układ głównych ścieżek, które porastała masa zieleni. Do tego cmentarz, jak wspominałem na początku, co pewien czas pada ofiarą bezsensownego wandalizmu. A naprawdę warto jest się wybrać tutaj na spacer, pamiętajcie tylko o jakimś nakryciu głowy (dotyczy to panów - oddacie w ten sposób zmarłym należny szacunek).

Cmentarz otwarty jest w każdą niedzielę między godziną 9 a 13. Jeśli spotkacie starszego pana z wykaszarką będzie to z pewnością opiekun cmentarza – miło się z nim rozmawia. Wstęp na teren cmentarza jest bezpłatny. Dodatkowe informacji można uzyskać pod nr tel. (071) 343 64 01.

***
Więcej o cmentarzu żydowskim przy ul. Lotniczej we Wrocławiu dowiecie się ze świetnej strony Cosel Friedhof

niedziela, 31 sierpnia 2008, wroclawzwyboru

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/09/01 13:07:37
Ciekawe. Od dawna planuję, żeby się tam wybrać. A teraz nabrałam na to jeszcze większej ochoty :)
-
Gość: Patryk, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/09/02 13:24:56
Gratulacje, nie wiedzialem ze 'wieksze' media interesuja sie Twoim blogiem - widzialem kawalek bodajże tego wpisu w Gazecie Wroclawskiej (nie pamietam ktory wpis i nie pamietam czy dzisiejsze czy wczorajsze wydanie)
-
wroclawzwyboru
2008/09/02 14:08:05
@Patryk: No faktycznie, Gazeta Wrocławska opublikowała fragment tego wpisu - wydanie 2 września, strona 19. Dzięki za informację, kupiłem dziś GW rano, ale dopiero po Twoim komentarzu zwróciłem na to uwagę :)
-
Gość: Patryk, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2008/09/03 13:48:18
Wiesz, jeśli się o tym dowiadujesz dopiero ode mnie i skopiowali bez pytania Ciebie to możesz śmiało dzwonić i wyciągnąć od nich honorarium jakies ;]

(tylko dopisz w stopce all rights reserved, zakaz kopiowania czy jakos tak :P )
-
Gość: oxy, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/05/23 18:29:28
Piękne miejsce. Trafiłam tam swego czasu niejako "od tyłu", od strony Kozanowa przez rozwalony płot, czy murek - już nie pamiętam. Niezwykły klimat... Wpadałam tam często w czasach studenckich ze znajomymi, żeby pokazać im to miejsce i pospacerować.
-
Gość: ciekawa, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2011/01/04 00:20:48
A co się stało z pomnikiem Woyrscha (grobowcem) - pochowano go na terenie posiadłości.
?
-
Gość: wiper, *.wroclaw.vectranet.pl
2011/11/20 19:22:58
to co jest napisane jest po części prawdą młody opiekun nie za bardzo zna historię cmentarza zapomniałm powiedzieć o pierwszych Polskich opiekunach pan Chmielewski był opiekunem ateraz jego córka pomaga p.Wanda
-
Gość: Kurt11, *.centertel.pl
2012/05/02 06:18:45
Gratuluję strony. Nawet, jeśli niezamierzenie, to jest właśnie wrocławski patriotyzm. Miejsce znam od lat 80-ych. Jestem katolikiem.
-
Gość: Kurt11, *.centertel.pl
2012/05/02 06:30:41
Jeszcze: Myślę, że to ważna rzecz - odkrywanie Wrocławia. Kto z mieszkających we Wrocławiu wie, że przechodzi przez park, który do 1945 r. by cmentarzem? Kto zdaje sobie sprawę, że miejsce na pomnik gdzie stoi teraz Chrobry nie wymyślili Polacy (choć bardziej w stronę pogodynki/ galerii, stał tam pomnik)?
-
Gość: Marcin, 91.231.117.*
2012/11/11 16:03:03
Dziś próbowałem wraz z rodziną wybrać się na spacer i zwiedzić ten cmentarz. Niestety zostaliśmy wręcz wyrzuceni z terenu cmentarza i poinformowani, że będzie on otwarty do zwiedzania dopiero po przeprowadzonym remoncie.
    Czytam i polecam: