czyli o Wrocławiu z innej strony
RSS
niedziela, 21 grudnia 2008

Tym razem wpis na blogu mało wrocławski, ale za to w klimacie świątecznym. W moich rodzinnych Ziębicach zrobiono coś naprawdę pozytywnego. Jako ziębiczanin z pochodzenia i wrocławianin z wyboru polecam obejrzeć poniższy klip!


Pa100rałka - Świąteczne spełnienie
Źródło: Youtube.com

Pozdrowienia dla znajomych twarzy!
Wesołych Świąt!

15:16, wroclawzwyboru
Link Komentarze (1) »
środa, 03 grudnia 2008

Poszukując wieści o zaginionej „Panoramie Bitwy na Psim Polu” (o której nota bene napiszę niebawem), znalazłem informację o jeszcze jednej „panoramie” związanej z Wrocławiem. Historia jej powstania jest doprawdy niezwykła, a jej losy mogłyby stać się fabułą niezłego filmu. Chodzi o dzieło znane jako „Panorama Plastyczna Dawnego Lwowa”. Na początek należy wyjaśnić, że w tym przypadku słowo „panorama” nie należy rozumieć jako obraz – dzieło malarza. „Panorama Plastyczna Dawnego Lwowa” jest w gruncie rzeczy makietą, ale za to jaką makietą... Jest to dzieło umieszczone na 6 płytach o wymiarach 4 m na 3,6 m. Panoramę, wykonaną w skali 1:200, tworzy ponad 350 modeli budowli, odtworzonych z niebywałą precyzją, ukazujących dawny Lwów.


Publikacja Komitetu Organizacyjnego Towarzystwa Budowy Panoramy Plastycznej Dawnego Lwowa z 1936 r. - wersja dostępna online w Cyfrowej Bibliotece Narodowej. Polecam lekturę!

Pomysłodawcą dzieła był Janusz Witwicki (1903-1946), lwowski architekt. W 1929 r. Witwicki zaczął pierwsze prace nad makietą, w której zamierzał odtworzyć budowle i ulice w obrębie murów miejskich XVIII – wiecznego Lwowa. Stworzenie takiej historycznej makiety wymagało ogromnej pracy badawczej. Należało przejrzeć stare plany Lwowa, ryciny, wykonać pomiary, dokumentację fotograficzną, szkice, ustalić masę szczegółów. No i oczywiście wykonać modele setek lwowskich budowli. Witwicki początkowo pracował sam, również budowę makiety finansował z prywatnych pieniędzy. Kiedy o pomyśle zrekonstruowania wyglądu XVIII-wiecznego Lwowa stało się głośniej, powstało Towarzystwo Budowy Panoramy Plastycznej Dawnego Lwowa. Towarzystwo Budowy miało odkupić od Witwickiego, jako autora, 51% praw własności do dzieła i ofiarować makietę Gminie Miasta Lwowa „na własność i eksploatację”.


Architekt Janusz Witwicki z własnoręcznie wykonanym modelem lwowskiego ratusza
Źródło: Lwow.com.pl

Najpierw jednak panoramę należało ukończyć. Towarzystwo Budowy szacowało, że koszt wykonania całej rekonstrukcji wyniesie 180 tys. ówczesnych złotych (dla porównania 1 kg cukru kosztował wtedy ok. 1 zł, jeśli dobrze szacuję 180 tys. przedwojennych złotych to ok. 100 tys. współczesnych złotych ?). Aby zebrać taką sumę Towarzystwo Budowy zaczęło rozprowadzać „cegiełki”. Ofiarodawcy mogli liczyć na pamiątkową tablicę umieszczoną na cokole, na którym miała być prezentowana „Panorama Plastyczna Dawnego Lwowa”. W publikacji z 1938 r. wydanej nakładem Komitetu Organizacyjnego Towarzystwa Budowy tak to sprecyzowano:
„Kto zaś zakupi cegiełki na sumę 3.000 zł otrzyma indywidualną tablicę spiżową umieszczoną na widoku setek tysięcy turystów po wieczne czasy, co zapewni dobry rozgłos dla imienia ofiarodawcy. Format tablicy wynosi 72x30 cm i zawierać będzie do 27 liter odlanych w brązie. Z większą sumą zakupionych cegiełek wiąże się proporcjonalnie i większa powierzchnia tablic, ilość liter i ich siła reklamowa sięgająca dalej jak jedno pokolenie. Licząc, że napis na tablicy brązowej długości 72 cm a szerokości 10 cm odpowiadać będzie wpłaconej kwocie 1.000 zł, otrzymamy za pas szerokości 30 cm obiegający cały cokół dookoła kwotę 45.000 zł. Spodziewać się należy, że kwota ta zbierze się z funduszów reklamowych kilku większych instytucyj finansowych pracujących na terenie Lwowa. Fundusze te w głównej mierze zostaną użyte na pomiary i badania zabytków, a więc dorobek naukowy jaki Niemcy i w ogóle kraje zachodnie mają opracowany od lat kilkudziesięciu.”


Szkic z widokiem na model śródmieścia Lwowa w skali 1:200 i 1:500 (w głębi). Na cokole widoczne są przykładowe tablice fundatorów
Źródło: Lwow.com.pl

Z wspomnianej publikacji dowiedzieć się można o tym, jak miała być prezentowana publicznie ukończona panorama:
"Panorama Plastyczna Dawnego Lwowa składać się będzie z trzech części: z modelu, obrazu i pawilonu. Model w postaci koła o średnicy 15 m, odtwarzający teren całego śródmieścia wraz z przedmieściami z czasu drugiej połowy XVIII wieku wykonany w drzewie lipowym, w skali 1 : 200, stanowić będzie ośrodek panoramy. Obraz olejny przedstawiający otoczenie i dalsze okolice miasta, namalowany będzie dookoła modelu na ściance wysokiej na 1.5 m. Pawilon żelazno-betonowy w kształcie sklepienia krzyżowego będzie posiadał wewnątrz korytarz, biegnący w koło o średnicy 19 m. Na ścianach tego korytarza rozwieszone rysunki i fotografie wraz z legendą objaśnią widoki, roztaczające się z poszczególnych punktów. Cały korytarz na łożyskach kulkowych może objeżdżać model dookoła, dając w rezultacie zwiedzającemu iluzję przelotu awionetką dookoła miasta z XVIII w. na wysokości 350 m. Zamiast budowy specjalnego pawilonu żel.-betonowego można by wykorzystać wnętrze Baszty Prochowej na Podwalu, po zrekonstruowaniu jej na jubileuszowy rok 1940. Wnętrze Baszty Prochowej nadawałoby się najbardziej na urządzenie historycznego pomnika obronnej przeszłości Lwowa."


Szkic projektu pawilonu, w którym docelowo miała być prezentowana makieta.
Objaśnienia do szkicu: 2 — obraz tła, 3 — model, 4 — korytarz ruchomy, 5 — pokład górny, 6 — sala peryskopów

Źródło: Lwow.com.pl

W 1939 r. władze Lwowa zdecydowały się przekazać na rzecz Towarzystwa Budowy 90 tys. zł. Zdołano jednak wpłacić na ten cel 10 tys. zł – potem wybuchła II wojna światowa. Okupacja sowiecka Lwowa przerwała na pewien czas pracę nad budową „Panoramy Plastycznej Dawnego Lwowa”. Jednak szybko prace ruszyły na nowo i paradoksalnie, mimo terroru, wywózek na „Sybir”, najwięcej prac wykonano w czasie okupacji sowieckiej (1939-1941) i niemieckiej (1941-1944). Brakowało wszystkiego, makieta jednak wciąż się rozrastała. Z brystolu, ołowiu, miedzianej blachy i drutu powstawała makieta historyczna miasta, którego dewizą było „Semper fidelis” (zawsze wierny). W latach 1939 –1944 nad makietą pracowało ponad 20 osób, w całkowicie konspiracyjnych warunkach. Prace były przynajmniej trzykrotnie przerywane aresztowaniami twórców. Kilka osób przypłaciło życiem udział w pracach nad makietą historycznego Lwowa.


Makieta w pracowni stoi na prowizorycznym stelażu. Z tyłu widać tło makiety, malowane przez Władysława Witwickiego
Źródło: Lwow.com.pl


Fragment Panoramy Plastycznej Dawnego Lwowa. Widok na Bramę Halicką i Basztę Wężową od strony placu Mariackiego
Źródło: Lwow.com.pl

Ostatnie prace wykonano jeszcze w 1946 r. - stworzono wtedy model warowny centrum miasta. Okazało się jednak, że Lwów nie będzie już należał do Polski i pomysłodawca budowy makiety postanowił wywieźć swoje dzieło z miasta. Sprzeciwiły się jednak temu sowieckie władze Ukrainy. Witwickiemu zarekwirowano całą dokumentację naukową, która do dziś znajduje się w zbiorach Ukraińskiej Akademii Nauk. Ponieważ formalnie „Panorama Plastyczna Dawnego Lwowa” nadal była własnością Witwickiego, udało mu się w końcu uzyskać zgodę na wywiezienie jej ze Lwowa. Twórcę makiety odwiedziło jednak kilku „historyków sztuki”. Dzień po tej wizycie, dwa dni przed wyjazdem ze Lwowa, 17 sierpnia 1946 r., ciało Witwickiego znaleziono na lwowskiej ulicy. Podczas identyfikacji zwłok żona inicjatora budowy makiety, Irena Witwicka, spotkała przypadkowo na korytarzu jednego z „historyków sztuki”, którzy odwiedzili jej męża dzień przed śmiercią. Ów „historyk sztuki” ubrany był tym razem w mundur NKWD.

Trud wywiezienia makiety ze Lwowa po zabójstwie jej twórcy podjęła żona Witwickiego. W ten sposób „Panorama Plastyczna Dawnego Lwowa” trafiła do Warszawy. Przez kilka tygodni była przechowywana w całkowitej tajemnicy w magazynach warszawskiego Muzeum Narodowego, potem – nadal w tajemnicy przed komunistycznymi władzami – została przeniesiona do magazynów Wydziału Architektury Politechniki Warszawskiej. Tam przeleżała do 1975 r., kiedy to trafiła do Muzeum Architektury we Wrocławiu. W latach PRL „polski Lwów” był tematem zakazanym i niewygodnym dla władz. O istnieniu makiety Lwowa wiedziała zaledwie garstka osób i to zapewne uratowało dzieło Witwickiego.


Kolejny fragment makiety Witwickiego. Widok na fragment zabudowań Zamku Niskiego — baszta Sądowa, dwór „burgrabski", kościółek św. Katarzyny. W głębi bastion Hetmański, z pomnikiem hetmana St. Jabłonowskiego
Źródło: Lwow.com.pl

O „Panoramie Plastycznej Dawnego Lwowa” przypomniano sobie dopiero w demokratycznej Rzeczypospolitej. Na początku lat 90. makietę poddano renowacji i w końcu w 1994 r., po niemal pół wieku od chwili jej ukończenia, po raz pierwszy makieta została zaprezentowana publicznie we wrocławskim Muzeum Sztuki Medalierskiej. Była tam prezentowana do 2003 r. Potem w związku z reorganizacją tego muzeum i zmianami lokalowymi znowu trafiła do magazynu muzealnego, w którym znajduje się do dziś. Ponownie zapomniana.

Tak wyglądała "Panorama" zanim trafiła do magazynu: 
Źródło: Lwow.com.pl


Źródło: Lwow.com.pl


Źródło: Lwow.com.pl

Czy to nie dziwne, że dzieło, którego powstanie przypłaciło życiem kilka osób, o tak niezwykłych dziejach, dużej wartości historycznej i artystycznej, zalega w muzealnym magazynie? I to we Wrocławiu, w mieście, którego mieszkańcy mają szczególny sentyment do Lwowa. Kiedy będziemy mogli ponownie zobaczyć „Panoramę Plastyczną Dawnego Lwowa”? Czy doczeka się kiedyś godnego miejsca prezentacji, zgodnej z wizją jej twórców? 

03:20, wroclawzwyboru
Link Komentarze (1) »
    Czytam i polecam: