czyli o Wrocławiu z innej strony
RSS
poniedziałek, 27 marca 2006

Wrocław - miasto żurawi

Foto: Nathan Wajsman

21:00, wroclawzwyboru
Link Komentarze (10) »
niedziela, 26 marca 2006
Od 1989 r. we Wrocławiu sporo się buduje, może nawet najwięcej w Polsce. Po wojnie miasto było odbudowywane przez kilka dekad, ale w samym centrum miasta (nie wspominajac o nieco dalszych dzielnicach) pozostalo wiele niezabudowanych placów, które aż sie prosiły o inwestorów. Wreszcie po 1989 r., kiedy zmieniły się ustroje, zmieniły się władze, zmieniła się filozofia życia wrocławian, którzy w końcu zaczeli Wrocław traktować jako "swoje" miasto, stolica Dolnego Śląska zaczęła powoli odzyskiwać swój blask... Pojawili się inwestorzy, którzy zaczęli wykupować puste miejsca w centrum i zamieniać je w place budowy. I tak w miejscu zniszczonych przedwojennych kamienic, a nawet ulic (jak na placu Dominikańskim) zaczeły powstwać centra handlowe, nowoczesne siedziby banków i instytucji finansowych, hotele czy wielopoziomowe parkingi. Wiele z tych nowoczesnych obiektów wpisało się szybko w klimat ulic, przy których je wzniesiono, inne zrealizowane projekty wzbudziły kontrowersje, jeszcze inne można traktować jak swego rodzaju "znak czasów" i dopiero potomni ocenią ich architekturę.

Poniżej przedstawię kilka budowli wzniesionych we Wrocławiu po 1990 r.


Budynek Archicomu na rogu ulic Rzeźniczej i św. Mikołaja to moim zdaniem najlepszy projekt zrealizowany po 1989 r. we Wrocławiu. Budynek doskonale wpisał się w styl architektoniczny ulicy. Mało tego - jest jakby "negatywem" budynku, który stał w tym miejscu przed wojną.


Hotel Park Plaza przy ul. Drobnera świetnie wygląda od strony rzeki, jednak elewacja od strony ulicy nie jest już tak atrakcyjna.


Budynek handlowo-biurowo-garażowy "Szewska Centry" może się podobać albo nie... Jednak trudno przejść obok niego obojętnie...


Projekt Galerii Dominikańskiej na pl. Dominikańskim pierwotnie miał nawiązywać do 7 ulic, które znajdowały się tu do czasów Festung Breslau. Projekt został jednak zmieniony.



Hotel Mercure na pl. Dominikańskim. Ściana budynku od strony sąsiadującego z nim kościoła Dominikanów została pokryta niebieskim, połyskliwym szkłem, dzięki czemu kościół odbija się w nim jak w lustrze - wygląda to bardzo interesująco.




Solpol I na ul. Świdnickiej od momentu swego powstania wzbudzał i nadal wzbudza wiele kotrowersji. Projektowi zarzucano, że nie pasuje do kontekstu zabudowy ulicy, zasłania bryłę pobliskiego kościoła i ma zbyt lukierkową elewację. Nieco mniejsze kontrowersje wzbudził Solpol II, który powstał naprzeciwko "jedynki". Temu projektowi zarzucano z kolei, że bardziej przypomina bunkier niż budynek, który ma służyć handlowi.

A jakie są Wasze opinie o współczesnej atchitekturze Wrocławia?

Osoby zainteresowane tematem odsyłam na stronę wrocławskiego Muzeum Architektury

23:38, wroclawzwyboru
Link Komentarze (6) »
czwartek, 16 marca 2006
>>Autor: Gość: WrocKrak
Data: 06.09.05, 18:22

No przed jakimś pół rokiem przeprowadziłem się z Wrocka do Kraka. Wiadomo, że to co się na początku rzuca w oczy to minusy - na dostrzeżenie pozytywów mam nadzieję przyjdzie czas... Jedna rzecz jest dla mnie tutaj wprost makabryczna: komunikacja. Krak to jak dla mnie najbardziej zakorkowane miasto w Polsce.
Mieszkałem przez rok w Wawie i było pod tym względem lepiej. Tu w robocie muszę siedzieć do 19 - czekam aż się zluzuje na Alejach, bo stanie przez 4 zmiany świateł bez posunięcia się o metr do przodu słabo wpływa na moje nerwy. Poza tym mam pewne wrażenie chaosu i improwizacji architektonicznej - dotyczy to oczywiście XIX i XX wiecznej części miasta. No i brakuje mi starych dzielnic willowych pełnych zieleni - pod tym względem tylko Szczecin może z Wrockiem konkurować.
Stare Miasto krakowskie rzeczywiscie nie ma sobie równych w Polszcze, choć sam Rynek oceniam jako słabszy niż we Wrocq - to chyba kwestia remontów.
Każda sroczka swój ogonek chwali. Ja na pewno będę chciał wrócić do Wrocka.

pozdrawiam Krakusów!


>>Autor: Gość: fenomen
Data: 06.09.05, 19:00

Wrocław ma niewątpliwie najładniejszy rynek i ratusz w Polsce (Ratusz nalezy do 3 najładniejszych w Europie, po Brukseli i Bremie). Natomiast wartości
historycznej rynku krakowskiego dla Polaków nikt i nic nie jest w stanie
przebić! Dla mnie rynek krakowski jest najdroższy!


>>Autor: Gość: ania
Data: 08.09.05, 22:17

Dokaldnie tak jest jak napisales! dodalabym tylko ze Krakow jest taki
monokulturowy - rdzennie polski itd, zas Wroclaw to miasto wielu kultur, wielu
narodow, Krakow to miasto polskie, Wroclaw - "europejskie"


>>Autor: r3003
Data: 09.09.05, 04:25

Wasze magiczne miasta i ich uduchowionych mieszkańców (szczególnie tych z Nowej Huty) łączy jedno - nienawiść do Warszawy. Więc zamiast się sprzeczać dowalcie coś na Forum tej wstrętnej Warszawie, która wam żyć nie daje. Chętnie poczytam i się pośmieję z waszych kompleksów.
Stary Warszawiak


>>Autor: Gość: _mich
Data: 09.09.05, 11:54

czy nie uważasz że to własnie twoje kompleksy zostały uwidocznione w tym
miejscu, w tym poście Stary Warszawiaku?:)zawsze pomijani w kontekscie słowa magiczny, fenomen itp. zawsze drudzy jak to mawiał ...Tomasz Frankowski:) tyle uszczypliwości do których sprowokował mnie twój post. bardzo lubię Warzszawę i
jej mieszkańców!


>>Autor: Gość: littleblue
Data: 16.09.05, 22:31

Jestem z Wroclawia, przez ostatnie 5 lat mieszkalam w Warszawie, a teraz przez jakis czas mieszkam w Krakowie....Kocham Wroclaw za jego cudny rynek i znajoma twarz, ktora sie zawsze na tym rynku gdzies znajdzie. Do tej pory jak ktos mnie pytal, czy jestem Warszawianka - z oburzeniem odpowiadalam, ze nie. Teraz jednak, jak mieszkam w Krakowie - to zdecydowanie bardziej czuje sie "z Warszawy" niz "Z wroclawia". Przykro mi Krakusy, ale Krakow wcale nie zrobil na mnie jakiegos super atrakcyjnego miasta ( co wcale nie znaczy, ze uwazam Warszawe za takowe), Krakow jest historyczny, ale potwornie zaniedbany....Oczywiscie rynek jest urokliwy, ale ceny w knajpach sa cokolwiek "zagranicznoturystyczne" a we Wroclawiu na piwo i obiadek na rynku stac tez studenta...Generalnie z tych 3 miast na weekendy wole Wroclaw, ale do pracy i zycia w tygodniu - Warszawe. Ale tak naprawde, to wszystko zalezy od ludzi - ja jeszcze nie znam nikgo ( poza wspolpracownikami) w Krakowie, wiec
pewnie dlatego jeszcze go nie lubie....


>>Autor: Gość: Andy
Data: 17.09.05, 13:13

Mialem okazje w tym tygodniu być właśnie we Wrocławiu. I rzeczywiście
fenomenalne miejsce. Chyba duzo bardziej otwarte na zmiany i nowoczesność niż Kraków. Piękny rynek. Wydaje mi się, że mniej trochę knajpek niż w Kraku. Ale to może być złudne, jako że nie znam zbyt miasta. Ekstara wysepki, mosty i kanały. Jakoś z tej strony nie znałem tego miasta.
Niestety przez dwa dni prześladował mnie brak bilonu w jakichkolwiek punktach, gdzie trzeba było cos zapłacić. O rozmienieniu 10 zł nie było nawet mowy. A kioskarze wręcz nieprzyjemni, jeśli się poprosiło o rozmienienie kasy. Czy we Wrocławiu nie ma banków???


>>Autor: Gość: andreyek
Data: 18.09.05, 12:48

hehe, to dziwna sprawa z tymi monetami :) Mi tam zawsze rozmieniaja :) a bankow ci u nas dostatek, na rogu rynku i placu solnego stoi taki gmach wylozony piaskowce, co pasuje do rynku jak piiesc do oka :) i od razu wyjasniam ze to nie dzielo polskiego socjalizmu tylko wybitnego niemieckiego przedwojennego architekta Maxa Webera, ktory mial wizje postawic obok ratusza szklane wieze jak na Manhatanie... Na szczescie mu sie nie udalo postawic na swoim. A gmach BZWBK zostal jak takie memento... Nie wydaje mi sie zeby we Wroclawiu bylo mniej knajpek, jest ich naprawde duzo i to na kazda kieszen, nawet niezbyt zamozna kieszen studencka! Trzeba tylko poszukac po okolicznych uliczkach wychodzacych z
rynku i w okolicy rynku. Poza tym Wroclaw to naprawde OK miasto, nadaje sie do zycia, no moze poza korkami, ktore sa ostatnio ogromne, ale jest szansa, ze jak wszytkie sie skoncza to po Wrocku bedzie sie jezdzic jak marzenie :) A na razie polecam rower - ja dojezdzam do pracy w czasie o polowe krotszym niz autobusem
:) Pozdrawiam, Wroclawianin :)


-------------------

Pełny zapis dyskusji dostępny jest tutaj

Jeśli ktoś ma coś do dodania w tym temacie proszę o komentarze.

09:32, wroclawzwyboru
Link Komentarze (4) »
>>Autor: meredith-bairre ?
Data: 02.09.05, 18:23

Zgadzam się w pełni!! Jest wiele ciekawych miejsc, ale te dwa miasta przyciągają niesamowicie!Mają swój klimat i coś co sprawia,
że chce się zostać dłużej... to właśnie chyba ta atmosfera zbudowana przez ludzi, kultura no i urok starych uliczek! Jeżeli chodzi
o mentalnośc to nie poznałam Wrocławian aż tak dobrze (za krótkie pobyty) by móc się wypowiedzieć więcej w tej sprawie. Sądząc
po wypowiedziach na obu forach(odkąd pierwszy raz zawitałam do W. zaglądam zarówno na wrocławskie) to rzeczywiście forum Wrocławia
przejawia większą dozę tolerancji,życzliwości!na krakowskim? cóż ostatnio przważa obrzucanie się coraz nowymi epitetami, aż
odechciewa się człowiekowi czytać!Dobrze, że w rzeczywistości w Krakowie można jednak prowadzić bardziej konstruktywne rozmowy i
spotkać mimo wszystko tolerancyjnych ludzi...

pozdrowienia z grodu Kraka

--
Nie zginie ten, kto gwiazdami związał koniec z końcem...


>>Autor: Gość: ar
Data: 02.09.05, 19:20

Nie należy używać trybu przypuszczającego, skoro można pomówić o faktach.
Wydawało mi się, że we Wrocławiu już taki pochód miał miejsce. Skoro mówisz, że jest inaczej to wypada Twoją wypowiedzić sprostować: w Warszawie - nie i dopiero po pewnym trupie (oczywiście politycznym), choć być może już w przyszłym roku - tak, we Wrocławiu - pewnie tak (jak tam Parda?), a w Krakowie Marsz Tolerancji odbył się w zeszłym roku i w przyszłym roku również się odbędzie. W bieżącym mieliśmy żałobę po Janie Pawle. Oczywiście pomijam kwestię, ze organizotorm tego marszu nie chodzi o prawa człowieka, a o własną karierę polityczną, która zresztą bardzo dobrze się rozwija - wystarczy popatrzeć jakie ciuchy nosili 1,5 roku temu, a jakie noszą teraz. Kasy ewidentnie przybyło.
Wracając do meritum: bez konserwy awangarda nie ma się przeciw komu buntować.
Kisi się i dłubie w nosie. Pod presją mieszczaństwa pewne sytuacje widzi
ostrzej, staje się twórcza. Dlatego w Krakowie co jakiś czas przewala się nowa
grupa artytystyczna, powstaje nowy trend. Na to nakłada się bunt wobec dokonań starszych kolegów, reintepretacje, polemniki. Kraków, ludzie i mury, to odnawialne źródło inspiracji. Ten cykl nie ma końca od setek lat. Ja lubię wszystkie polskie miasta, bo każde ma unikalną historię: Warszawa, Trójmiasto, Poznań, Wrocław, Łódź, Toruń... można wymieniać bez końca. Ale to rodzinny Kraków jest mi najbliższy, ba wciąż mnie czymś zaskakuje. Szczególnie gdy myślę, że wyciągnąłem z tego miasta już wszystko.


>>Autor: wroclawzwyboru ?
Data: 02.09.05, 19:32

Oddaje honor, nie wiedzialem o krakowskim marszu tolerancji. Ale mialo byc o
fenomenie, magii i mentalnosci mieszkancow obu miast... Wrocmy do meritum.
Czekam na opinie.


>>Autor: Gość: adminek
Data: 06.09.05, 10:49

Wrocław to piękne miasto, a rynek ma chyba ładniejszy od krakowskiego :)


Kontynuacja w następnym wpisie>>>

09:31, wroclawzwyboru
Link Komentarze (1) »
Jakiś czs temu na krakowskim forum Gazeta.pl zapoczątkowałem dyskusje, w której chciałem dowiedzieć się, co o Wrocławiu sądzą mieszkańcy Krakowa. Zastanawiałem się, jak można zgłębić "fenomen Krakowa" i "magię Wrocławia"... Oba miasta wiele łączy, ale także wiele dzieli. Zapis dyskusji prezentuje poniżej. Zachowałem oryginalną pisownie wypowiedzi, usunąłem posty, które nie dotyczyły bezpośrednio tematu dyskusji.


Fenomenalny Kraków kontra...



...magia Wrocławia


Magiczny Wrocław i Fenomen Krakowa...
>>Autor: wroclawzwyboru ?
Data: 02.09.05, 11:11

Moim zdaniem są w Polsce dwa miasta magiczne, fenomenalne - Wrocław i Kraków. Sam jestem z Wrocławia i interesuje mnie opinia o moim mieście wyrażona przez ludzi z Krakowa... Oczywiście przez tych, którzy byli we Wrocławiu i mają jakąś skalę porównawczą... Proszę wyrażać swoje opinie. Dzięki wielki i pozdrowienia z nad Odry dla wszystkich Krakusów :)
-----------------
wroclawzwyboru.blox.pl


Autor: mrug ?
Data: 02.09.05, 12:52

Bardzo ładne miasto z mnóstwem ciekawych miejsc do zwiedzenia. No i macie wyspy! Tylko w porównaniu z Krakowem, trochę pustawy w godzinach wieczornych. Ale może dlatego, że byłem tam w listopadzie...
--
mrug


>>Autor: mn7
Data: 02.09.05, 15:36

Masz rację. Kraków i Wrocław to rzeczywiście dwa zdecydowanie najładniejsze
duże miasta w Polsce i zdecydowanie najlepsze do życia.


>>Autor: Gość: MADZIA
Data: 02.09.05, 15:43

NAJŁADNIEJSZY JEST WRÓCŁAW A KRAKÓW BRUDNY I MÓWIE TO JAKO KRAKUS..WSTYDZE SIE BRUDNEGO KRAKOWA!


>>Autor: Gość: wroclaw
Data: 02.09.05, 15:44

e nie przesadzaj...
i tu i tu jest fajnie...
najfajniejsze miasta w polsce moim zdaniem...


>>Autor: wroclawzwyboru ?
Data: 02.09.05, 17:55

Dzieki za opinie i prosze o jeszcze :) Co do zycia nocnego Wroclawia... To
wydaje mi sie ze to Krakow szybciej zasypia niz Wroclaw :) Wystarczy wyjsc na rynek, albo gdziekolwiek w centrum... Setki knajp, barow, pubow, restauracji - na kazda kieszen. Nasze miasta sa podobne, ale jednak ich mieszkancy roznia sie znacznie, nazwijmy to, mentalnoscia. Rowniez historia Wroclawia jest jednak bardziej pogmatwana niz Krakowa. Kiedys polozenie Wroclawia obracalo sie przeciwko niemu (wojny, zniszczenia), teraz jest to atut. Podobnie jest z przeszloscia. Dawniej miasto zmienialo wlascicieli jak rekawiczki, powstawal tygiel kulturowy, a czasami wrzalo jak w kotle balkanskim. Teraz Wroclaw promuje sie haslem "Wroclaw - miasto spotkan". I cos w tym jest. Mentalnosc wroclawian jest jednak inna niz Krakusow (oczywiscie to nie jest jakis przytyk).
Powszechnie uwaza sie, ze Krakow jest tradycyjny, konserwatywny, dumny. Wroclaw to z kolei miasto tolerancyjne (mamy np. Dzielnice Czterech Wyznan, gdzie katolicy, prawoslawni, Zydzi i protestanci organizuja wspolne przedsiewziecia), pamietajace o przeszlosci, ale starajace bardziej zyc przyszloscia, niz patrzec w tyl. W Warszawie Parada Rownosci nie mogla sie odbyc. W Krakowie pewnie tez by sie nie odbyla, za to we Wroclawiu jak najbardziej i nie byloby to jakies wielkie wydarzenie. Moze to dosc skrajny przyklad, ale jednak znaczacy.
Prosilbym Was abyscie opisywali swoje spostrzezenia na temat mentalnosci
mieszkancow obu miast. Byc moze w tym co napisalem powyzej kryje sie wiele
stereotypow, ktore warto przelamac. W kazdym razie zapraszam do kontynuowania dyskusji!
PS. Wyspy mamy rzeczywiscie piekne, a malo kto wie, ze we Wroclawiu jest obecnie ponad 200 mostow, no i to podobno najbardziej zielone miasto w Polsce (pod wzgledem liczby parkow i powiechni, jaka zajmuja).
--------------
wroclawzwyboru.blox.pl


Kontynuacja w kolejnym wpisie>>>

09:31, wroclawzwyboru
Link Komentarze (7) »
czwartek, 09 marca 2006
Uwielbiam wrocławskie tramwaje. Niebieskie tramwaje. Są jednym z symboli miasta, które może poszczycić się najstarszym systemem tramwajowym na terenie obecnej Polski.


Tak wyglądały pierwsze wrocławskie tramwaje

Wikipedia podaje, że pierwszy tramwaj konny we Wrocławiu został uruchomiony 10 lipca 1877 r. na trasie od ulicy Krasińskiego do Zoo. Pierwszą linię elektryczną uruchomiono 14 lipca 1883 r. (z Grabiszyna na Rakowiec). Była to również pierwsza linia z trakcją elektryczną na terenie obecnej Polski. Linie tramwajowe były stopniowo rozbudowywane i przed wybuchem II wojny światowej był to już całkiem sprawnie działający system komunikacyjny. Co ciekawe schemat sieci tramwajowej od tamtej pory nie wiele się zmienił do dnia dzisiejszego. Jeszcze jednak ciekawostka: tramwaje były wówczas malowane na żółto.


Tak było...

Podczas II wojny światowej wrocławskie tramwaje znacznie ucierpiały, podobnie jak całe miasto przemianowane wówczas na Festung Breslau. Co ciekawe tramwaje pełniły wówczas dość nietypowe funkcje - budowano z nich barykady, ale też funkcjonowały np. tramwaje sanitarne, służące do przewozu rannych.


Tramwaj sanitarny (II wojna światowa)

Po wojnie pierwszy tramwaj uruchomiono z wielką pompą 22 lipca 1945 r. - linia nr 1. Wikipedia podaje, że tramwaje przemalowano wówczas na niebiesko - na wzór tramwajów kursujących we Lwowie. Osobiście znam jednak inną wersję - tramwaje przemalowano na niebiesko z prostego powodu: po prostu w zajezdni, gdzie doprowadzano tramwaje do porządku po zawierusze wojennej nie było innej farby. Jak było naprawdę nie wiem. W każdym razie niebieskie tramwaje zaczęły kursować po Wrocławiu i szybko wpisały się w pejzaż miejski.


Tak jest...

Stopniowo tabor był unowocześniany, tramwaje produkcji niemieckiej były wycofywane, a na ich miejsce wprowadzano tramwaje wyprodukowane już w polskich fabrykach. Obecnie po Wrocławiu jeździ w sumie 5 typów tramwajów: Konstal 102 w wersji Na i Nd, Konstal 105 w wersji N i Na oraz Protram 204 WrAs, który jest pierwszym tramwajem od czasu II wojny światowej zbudowanym od podstaw we Wrocławiu. W najbliższych latach do tego taboru dołączy nowoczesny niskopodłogowy tramwaj produkowany przez Skode - model 16 T.


Tak będzie...

Na deser podaję tekst piosenki Marii Koterbskiej znanej jako "Wrocławska piosenka", która stała się wielkim hitem i rozsławiła miasto i... jego niebieskie tramwaje. Jak głosi anegdota piosenka powstała w pociągu w drodze Marii Koterbskiej na koncert do Wrocławia. Muzykę skomponował Jerzy Harald, a słowa napisała jego żona Krystyna Wnukowska. "Wrocławska piosenka" stała się prawdziwym hymnem wrocławskich tramwajarzy i ich pasażerów.

Wieczór zapada, już noc niedaleko, już gwiazdy migocą na niebie
Srebrzy się Odra, najmilsza ma rzeka i płynie z piosenką do ciebie
Mkną po szynach niebieskie tramwaje przez wrocławskich ulic sto
Tu przechodnia uśmiechem witają dzieci i kwiaty, i każdy dom
Na przystankach nucą słowiki, dźwięczy śpiewem stary park
Przez Sępolno, Zalesie i Krzyki niesie melodię wrocławski wiatr
A kiedy rankiem fabryczne syreny dzień dobry powiedzą znów miastu
Słonko jak jaskier wykwitnie z zieleni, dziewczyna zaśpiewa przy pracy
Mkną po szynach niebieskie tramwaje...

Piosenkę w wykonaniu Kasi Stankowskiej można pobrać z tej strony (mp3 - 4,09 MB)

13:21, wroclawzwyboru
Link Komentarze (6) »
    Czytam i polecam: