czyli o Wrocławiu z innej strony
RSS
środa, 30 maja 2007
Szanowni Państwo!

Z wielkim zainteresowaniem śledziłem budowę i otwarcie Arkad Wrocławskich, ponieważ z racji moich prywatnych zainteresowań, które staram się prezentować na moim blogu "Wrocław z wyboru" (http://wroclawzwyboru.blox.pl), cieszy mnie każda nowa inwestycja w moim mieście.

Uważam Arkady Wrocławskie za całkiem udaną realizację i miałem nadzieję, że będę częstym gościem nowego centrum handlowo - rozrywkowego. Z braku czasu dopiero wczoraj wybrałem się na zakupy do Arkad i ku mojemu zaskoczeniu natrafiłem na poważny mankament...

Otóż po Wrocławiu, jak tysiące innych mieszkańców, poruszam się na rowerze - pozwala mi to zaoszczędzić sporo czasu, ponieważ nie tkwię w korkach. Również wczoraj do Arkad przyjechałem zaraz po pracy na rowerze. Ale... nie miałem gdzie zostawić roweru! Najwidoczniej ten problem mieli też inni klienci Arkad Wrocławskich, którzy swoje rowery pozostawili przypięte do znaków drogowych, latarni, kubłów na śmieci czy sygnalizatorów sygnalizacji świetlnej... Widok jaki więc zastałem wczoraj pod Arkadami kłócił się z moim poczuciem estetyki - rowery były poprzypinane gdzie bądź, niektóre przewrócone, inne utrudniające ruch pieszym... To nie wyglądało zbyt estetycznie. Smutne to trochę, że otwierając nowe centrum handlowo - rozrywkowe inwestor nie pomyślał o klientach - rowerzystach. Chyba, że zakładają Państwo, że wrocławscy rowerzyści to nie target Arkad Wrocławskich - może mają zbyt chude portfele? To byłoby jednak dziwne - dyrekcja konkurencyjnej Galerii Dominikańskiej już dawno zamontowała specjalne stojaki, do których rower można bezpiecznie przypiąć i udać się na zakupy. Koszt takiego stojaka jest niewielki, a korzyści wielkie - porządek wokół obiektu i wyraźna zachęta dla rowerzystów, żeby zajrzeć do środka.

Ponieważ wczoraj nie miałem gdzie zostawić roweru (stary, zabytkowy, ale jestem do niego emocjonalnie przywiązany :-) ), do środka Arkad Wrocławskich ostatecznie nie zajrzałem. Może następnym razem się uda... Może dyrekcja Arkad Wrocławskich wysłucha mojej sugestii?

Tymczasem pozwalam sobie treść tego e-maila upublicznić na autorskim blogu - "Wrocław z wyboru". Mam nadzieję, że to przyspieszy bieg sprawy - z pożytkiem dla nas wszystkich.


Z poważaniem


Autor bloga "Wrocław z wyboru"
(http://wroclawzwyboru.blox.pl)

10:44, wroclawzwyboru
Link Komentarze (11) »
wtorek, 29 maja 2007
Na piętnastym piętrze Poltegoru wybucha pożar. Ogień szybko się rozprzestrzenia i ogarnia kolejno szesnaste i siedemnaste piętro budynku. W wieżowcu są uwięzieni ludzie. Pod Poltegor przybywają pierwsze wozy straży pożarnej. Strażackie drabiny są jednak zbyt krótkie, żeby dotrzeć do poszkodowanych. Sytuacja wygląda bardzo groźnie. Poltegor płonie! Dowódca akcji prosi o dodatkową pomoc. Na miejsce przybywają specjalistyczne grupy ratownictwa wysokościowego straży pożarnej, GOPR-u, policji i straży granicznej. Policja zabezpiecza teren wokół miejsca pożaru. Zbierają się tłumy gapiów. Wszystkie szpitale w okolicy przygotowują się na przyjęcie rannych. Do ewakuacji ludzi w budynku wezwano śmigłowce. W akcji ratowniczej w Poltegorze bierze udział 200 funkcjonariuszy służb ratowniczych.

Na szczęście to tylko ćwiczenia! I to chyba jedyne ćwiczenia w Polsce przeprowadzane "na mokro" na tak wysokim budynku. Okazją do ćwiczeń jest wyburzenie Poltegoru. Służby ratownicze w porozumieniu z właścicielem Poltegoru - firmą LC Corp SA, która w miejscu wyburzonego budynku wybuduje ponad 200 metrowy Sky Tower - postanowiły wykorzystać nadarzającą się okazję do sprawdzenia w praktyce, jak wygląda współpraca różnych służb w akcji ratowniczej. Ćwiczenia rozpoczną się 1 czerwca o godz. 10.


Poltegor w całej okazałości - jeszcze z masztem nadawczym
Foto: Forum Polskich Wieżowców - posad

Po zakończeniu akcji na dachu budynku rozpocznie się koncert zespołu IRA (start - godz. 18). Profesjonalne nagłośnienie umieszczone na wysokości 90 m sprawi, że muzykę będzie można usłyszeć w promieniu 4 km od budynku Poltegoru. Koncert "Rock kruszy mury" organizuje Polskie Radio Wrocław.

Szykuje się niezłe widowisko! W ten sposób Wrocław pożegna się z Poltegorem, który wpisał się w krajobraz miasta na ćwierć wieku... Wyburzanie budynku rozpocznie się już 2 czerwca.

Przeczytaj też:
Koniec i Początek: Poltegor i Sky Tower

11:08, wroclawzwyboru
Link Komentarze (2) »
czwartek, 24 maja 2007
Wyguglałem parę ciekawostek o Wrocławiu i tak powstał ten lajcikowy wpis.

Czy wiesz, że...

... we Wrocławiu od 1997 roku nie było ani jednego dnia, w którym wszystkie linie tramwajowe kursowałyby po swoich trasach

... całkowita produkcja roczna wody pitnej we Wrocławiu wynosi ok. 53 mln m3. Pojemność Morskiego Oka w Tatrach to ok. 10 mln m3

... Wrocław ma Stadion Olimpijski, choć nie był nigdy organizatorem Igrzysk Olimpijskich

... od stycznia do kwietnia bieżącego roku z usług Portu Lotniczego we Wrocławiu skorzystało ponad 368 tysięcy osób - to o 172 tysiące więcej niż w czterech pierwszych miesiącach 2006 roku. Liczba pasażerów wzrosła więc w tym okresie o 89%. Jest to jednocześnie największy przyrost procentowy w porównaniu z innymi regionalnymi portami lotniczymi w Polsce

... w 1863 we Wrocławiu powstało niemieckie biuro podróży Stangen, drugie biuro podróży na świecie

... do niedawna w budynku dworca kolejowego Wrocław Główny funkcjonowało jedyne w Europie kino dworcowe

... Festung Breslau poddała się jako jedno z ostatnich niemieckich miast dopiero 6 maja 1945 r., czyli cztery dni po kapitulacji Berlina i dwa dni przed kapitulacją III Rzeszy

... każdą z 90 latarni gazowych na Ostrowie Tumskim codziennie zapala Pan Latarnik

... codziennie na wrocławkie ulice wyjeżdza blisko 200 tramwajów i kursuje po 258 km linii tramwajowych

Znacie jakieś inne ciekawostki?

09:42, wroclawzwyboru
Link Komentarze (5) »
środa, 16 maja 2007
Przebywając w rejonie ulic Robotniczej, Nabycińskiej i pl. Orląt Lwowskich, w pobliżu Dworca Śwebodzkiego, można zobaczyć taki budynek:


Foto: Wroclaw.Dolny.Slask.pl

Chyba niewiele osób zdaje sobie sprawę, że jest to pozostałość po Dworcu Dolnośląsko-Marchijskim (niem. Breslau Niederschlesisch - Märkischer Eisenbahnhof), jednym z trzech dworców kolejowych, które niegdyś funkcjonowały w tym rejonie. Historia tego obiektu sięga roku 1844. Wtedy właśnie Towarzystwo Kolei Dolnośląsko - Marchijskiej uruchomiło z tego dworca połączenie kolejowe do Legnicy, potem przedłużone do Bolesławca (1845) i Frankfurtu nad Odrą, a w końcu do Berlina (1846). Dzięki temu Dworzec Dolnośląsko - Marchijski, nazywany też często krócej Dworcem Marchijskim, stał się ważną częścią dynamicznie rozwijającego się wówczas wrocławskiego węzła kolejowego. Wraz z otwartym nieco wcześniej Dworcem Świebodzkim (1842) i Dworcem Miejskim Kolei Prawego Brzegu Odry (niem. Breslau Rechte-Oder-Ufer Stadt Bahnhof), uruchomionym w 1872 r. umożliwiał mieszkańcom stolicy Dolnego Śląska podróże do miejscowości w kierunku zachodnim i na północ od Wrocławia.

Pod względem architektonicznym Dworzec Marchijski był obiektem wzniesionym w stylu neorenesansowej willi włoskiej, z dwoma historyzującymi wieżami i przylegającymi do nich budynkami dworcowym. Pomiędzy wieżami rozpięta była trójnawowa hala mieszcząca dwa perony, pośrodku hali przebiegały dwa tory. Łuk nad środkową nawą ozdobiony był od strony miasta dwiema wieżyczkami i umieszczonym centralnie zegarem. Projektantem dworca był architekt Julius Manger.


Dworzec Marchijski w całej okazałości ok. 1880 r. Po prawej widać zabudowania Dworca Miejskiego Kolei Prawego Brzegu Odry
Foto: Wroclaw.Dolny.Slask.pl

Wkrótce po otwarciu Dworca Marchijskiego wybudowano tory łączące go z odległym o ok. 3 km Dworcem Górnośląskim. Jako ciekawostkę można podać fakt, że wagony miedzy dworcami przetaczano wówczas przy pomocy koni. Połączenie z Dworcem Górnośląskim, a potem z Dworcem Głównym sprawiło, że spadła liczba podróżnych korzystających z Marchijskiego. Również Dworzec Miejski Prawego Brzegu Odry począł tracić swoje znaczenie i w 1903 r. został ostatecznie wchłonięty przez Dworzec Marchijski.






Rejon ulic Braniborskiej, Nabycińskiej i Robotniczej na przedwojennych mapach (1895, 1898 i 1903 r.)
Foto: Wroclaw.Dolny.Slask.pl

Od 1904 r., po rozbudowie o cztery perony, Dworzec Główny zdominował ruch kolejowy w lewobrzeżnej części Wrocławia, co doprowadziło do jeszcze większej marginalizacji Dworca Marchijskiego i Świebodzkiego. W 1908 r. z Dworca Marchijskiego odjeżdżały już tylko pociągi podmiejskie do Leśnicy znajdującej się w wtedy poza granicami miasta. Rok później ruch pasażerski w tym rejonie przejął całkowicie Dworzec Świebodzki, a Dworzec Marchijski stał się stacją przeładunkowo - towarową i zmienił nazwę na Dworzec Towarowy Zachód (niem. Güter-Bahnhof-West). Na przełomie lat 20. i 30. rozebrano południowe skrzydło dworca i halę. Ruch kolejowy był coraz mniejszy, ale zamarł zupełnie dopiero w latach 50. XX wieku. Wtedy wykorzystano pozostałości po pięknym niegdyś Dworcu Marchijskim, do wywożenia gruzu ze zrujnowanego po II wojnie Wrocławia. Stąd też do Warszawy odjeżdżały transporty pochodzących z rozbiórek cegieł. Dworzec funkcjonował wówczas jako Dworzec Zachodni.


Transport wrocławskich cegieł czeka na odjazd do Warszawy - ok. 1954 r.
Foto: Wikipedia


Widok zdjęcia z 1902 nałożony na współczesne zdjęcie
Foto: Wikipedia

Po zakończeniu akcji odgruzowywania miasta tory i inne urządzenia kolejowe rozebrano. W 1985 r. budynek będący pozostałością Dworca Dolnośląsko - Marchijskiego został wpisany do rejestru zabytków. Obecnie budynek stanowi własność starostwa powiatowego i czeka na inwestora. Może się doczeka... Z pewnością ten obiekt jest warty renowacji.

------------
Więcej dla zintereowanych:
Wikipedia o Dworcu Marchijskim
Wikipedia o Wrocławskim Węźle Kolejowym
Wrocław.Dolny.Slask.pl - dużo zdjęć

sobota, 05 maja 2007

Prosta metoda na wrocławskie korki... Rower!

Zobacz - Youtube.com

15:40, wroclawzwyboru
Link Komentarze (8) »
    Czytam i polecam: