czyli o Wrocławiu z innej strony
RSS
czwartek, 06 sierpnia 2009
Tor Formuły 1 we Wrocławiu? Brzmi fantastycznie i to nie jest żart. LG - globalny partner Formuły 1 ogłosił właśnie zwycięzcę plebiscytu, w którym można było wskazać miasto-organizatora polskiego Grand Prix F1. Wygrał Wrocław (35% oddanych głosów), pokonując Gdynię (32%), Kraków (20%) i Warszawę (12%). W plebiscycie wzięło udział ponad 125 tys. internautów. Co dalej? LG Electronics ma oficjalnie złożyć w siedzibie Formula One Group propozycję organizacji wyścigów F1 w Polsce, wraz z wybraną, rekomendowaną przez głosujących lokalizacją toru ulicznego. Organizator plebiscytu ma dodatkowo aktywnie promować ideę organizacji wyścigów Formuły 1 w naszym kraju. Tak przynajmniej wynika z komunikatów prasowych firmy LG Electronics. Jak dotąd władze Wrocławia nie skomentowały w żaden sposób zwycięstwa miasta w plebiscycie LG. Szczegóły na temat plebiscytu znajdziecie na stronie www.torformuly1.pl.

LG zaproponowało we Wrocławiu taką trasę:


Źródło: www.torformuly1.pl

Trasa wrocławskiego toru liczyłaby 4680 m, bolidy F1 jedno okrążenie miałyby pokonywać w ok. 1,5 minuty. Na trasie miałyby się znaleźć trybuny z miejscami siedzącymi dla 75 tys. kibiców. Wyścig zaczynałby się i kończył na ul. Mazowieckiej. Obok znalazłaby się aleja serwisowa. Po starcie z ul. Mazowieckiej bolidy skręcałyby w ul. Traugutta i pędziły dalej w stronę pl. Dominikańskiego. Zbliżając się do Galerii Dominikańskiej osiągałyby prędkość 296 km/h, aby po chwili wyhamować do 143 km/h i skręcić w ul. Bł. Czesława, a potem w al. Słowackiego. Następnie bolidy wjeżdżałyby na Most Pokoju, by po chwili skręcić w ul. Szczytnicką, skąd miałyby dojechać do placu Grunwaldzkiego (tyle, że nie bardzo wiadomo jak), objeżdżałyby Rondo Reagana pod prąd i drugą jezdnią pl. Grunwaldzkiego, po minięciu Mostu Grunwaldzkiego (tutaj na liczniku miałyby 297 km/h) wracałyby na linię startu / mety przy ul. Mazowieckiej.


Źródło: Auto.Moto24.tv

Wszystko wygląda fajnie, ale czy to realne, aby taki tor faktycznie powstał we Wrocławiu? Nawierzchnia w wielu miejscach wymaga naprawdę solidnego remontu. Dodatkowo mamy tory tramwajowe, które należałoby czymś zasłonić. Co zrobić z kostką - np. na al. Słowackiego? Jaką trasą bolidy miałyby dotrzeć z ul. Szczytnickiej do pl. Grunwaldzkiego? Trasa rodzi wiele wątpliwości, choć pomysł poprowadzenia toru przez dwa mosty byłby czymś niezwykłym w historii F1.

Czy Wrocław stać na organizację F1? W okresie przygotowań do Euro 2012 wydaje się to wątpliwe. Budżet Wrocławia obciążony jest finansowaniem wielu inwestycji związanych z infrastrukturą na Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej. Nie jestem specjalistą od Formuły 1, ale każdy chyba wie, że organizacja Grand Prix wiąże się z ogromnymi funduszami. Zakup licencji, przebudowa ulic, remonty nawierzchni, budowa trybun i zabezpieczenie toru... - to wszystko pochłonęłoby kilkadziesiąt/kilkaset milionów euro.
Nie sądzę, aby władze miasta lekką ręką wydały taką kasę na F1. Przynajmniej w ciągu najbliższych lat. Wrocław uchodzi za miasto zamożne, ale jednak nie jesteśmy Księstwem Monako.

Aby nie było, że jestem sceptykiem: pomysł z Formułą 1 we Wrocławiu uważam za fantastyczny, do tego znakomicie wpisuje się on we wrocławską tradycję "porywania się z motyką na księżyc". Wrocław starał się już o Expo, EIT, Euro 2012. W innych polskich miastach szydzono z tych pomysłów, ale cel został osiągnięty: o Wrocławiu usłyszano w świecie. Dzięki temu miasto się rozwija, ściąga inwestorów i turystów. Ma dobrą prasę w Polsce i za granicami. Zwycięstwo Wrocławia w plebiscycie LG zresztą to potwierdza - internauci uznali, że jeśli mają wskazać szaleńca, który podjąłby się organizacji wyścigów F1 w Polsce, to może to być Wrocław,
bo tylko we Wrocławiu dostrzegamy, że "w tym szaleństwie jest metoda". 

Pamiętajmy jednak, że pomysł na Formułę 1 nie wyszedł od władz Wrocławia, tylko zrodził się w polskim oddziale światowej korporacji, jakim jest LG Electronics. Prawda jest taka, że idea organizacji Formuły 1 w Polsce to element działań marketingowych, robienia PR dla LG. W dobie kryzysu robienie takiego szumu medialnego jest bardzo cenne i pewnie przekłada się jakoś na sprzedaż urządzeń firmy LG. Mimo to jestem przekonany, że jeśli kiedyś Grand Prix F1 odbędzie się w Polsce, to organizatorem wyścigów będzie Wrocław.
23:06, wroclawzwyboru
Link Komentarze (2) »
    Czytam i polecam: