czyli o Wrocławiu z innej strony
RSS
niedziela, 21 września 2008

Przepis na wrocławską zagadkę:

  • Wskaż na mapie cztery wrocławskie naziemne schrony, wybudowane podczas II wojny światowej. Jak wiesz takie schrony istnieją do dziś.
  • Są to: dwa charakterystyczne cylindryczne schrony, jeden z nich stoi przy placu Strzegomskim, drugi znajduje się przy ul. Ołbińskiej.

Schron na pl. Strzegomskim
Źródło: Wikipedia


Schron przy ul. Ołbińskiej
Źródło: Wikipedia
  • Do tego dodaj schron przy ul. Grabiszyńskiej i schron przy ul. Ładnej.
 
Schron przy ul. Grabiszyńskiej
Źródło: Wikipedia


Schron przy ul. Ładnej
Źródło: Wikipedia

  • I jeszcze jedno miejsce: schron/szpital podziemny przy Dworcu Głównym.

Wejście do schronu/szpitala podziemnego przed Dworcem Głównym
Źródło: Wroclaw.Hydral.com.pl
  • Każde z tych miejsc oznacz puntem na mapie.
  • Powinno to wyglądać mniej więcej tak:

  • Teraz punkty połącz liniami i... gotowe:

  • Widzisz pentagram, trochę pochylony, ale zawsze to pentagram? Przypadek? Potrafisz to wytłumaczyć? Bo ja nie...

14:37, wroclawzwyboru
Link Komentarze (16) »
wtorek, 09 września 2008

Wczorajszy dzień był specjalnym w historii blogu "Wrocław z wyboru". Po raz pierwszy zaistniałem w mainstreamowym medium, nie jako anonimowy autor blogu, skrywający się pod nickiem wroclawzwyboru, lecz jako realna osoba. Ten proces nastąpił na falach Polskiego Radia Wrocław. Zaczęło się od tego, że w ubiegły czwartek (4.09.) red. Łukasz Medeksza (prywatnie jeden z pierwszych wrocławskich blogerów, współautor m.in. znanego blogu Piąta Władza) w audycji "Blogerzy odkrywają historię Wrocławia" nazwał mój blog "bodaj najciekawszym blogiem o dziejach Wrocławia". Następnego dnia Medeksza zaprosił mnie na rozmowę do studio i w poniedziałek miałem przyjemność być gościem audycji z cyklu "Blogoskop Radia Wrocław". Zapis tej rozmowy możecie znaleźć poniżej oraz w tekście "Wrocław miał własne źródło wody mineralnej", opublikowanym na stronach Polskiego Radia Wrocław i Radia RAM.

 

 

Wracając jeszcze do ujawnienia mojej tożsamości, pozwolę sobie również na blogu oficjalnie się przedstawić: Wroclawzwyboru, to ja - Paweł Andrzejczuk, absolwent dziennikarstwa, miłośnik historii Wrocławia, zafascynowany nowymi mediami, kiedyś specjalista od e-commerce i marketingu internetowego. Nigdy nie przypuszczałem, że dopuszczę się na blogu takiego ekshibicjonistycznego wpisu, ale skoro pozwoliłem na ujawnienie swojej tożsamości na falach eteru w Polskim Radiu Wrocław, to chyba nie ma sensu dalej się "ukrywać" pod nickiem wroclawzwyboru. Przyznam też, że cieszy mnie to, że pasja - pisanie blogu, której poświęcam od przeszło 3 lat swój wolny czas, jest zauważana.

A w ramach blogowego ekshibicjonizmu, tak mniej więcej wyglądam:


Autor blogu "Wrocław z wyboru"
Foto: Wojtek Dobrut - Srogiekadry.pl - nie tylko fotografia ślubna
:)

23:10, wroclawzwyboru
Link Komentarze (8) »
poniedziałek, 08 września 2008

Hala Targowa przy ul. Piaskowej we Wrocławiu jest obiektem znanym, choć wg mnie nieco niedocenianym. Właściwie powinienem napisać „Hala Targowa I”, ponieważ ten obiekt miał swojego bliźniaka przy ul. Kolejowej, po którym dziś nie ma śladu.

Ale powinniśmy zacząć od początku:
U progu XX w. Wrocław był miastem bardzo szybko się rozwijającym. Ten rozwój szczególnie dotyczył przemysłu (np. Linke-Hofmann-Werke) i handlu. Miasto powiększało swoją powierzchnię, ale proces migracji tak się nasilił, że między 1875 a 1910 r. liczba mieszkańców Wrocławia zwiększyła się dwukrotnie (z 250 tys. w 1875 r. do 500 tys. w 1910 r.). W tym czasie Wrocław należał więc do jednych z najgęściej zaludnionych miast w Niemczech i borykał się z ogromnymi problemami urbanistycznymi, higienicznymi i socjalnymi.

Tymczasem w 1885 r. do Wrocławia przybył Richard Plueddemann, który zastąpił na stanowisku miejskiego radcy budowlanego Carla Johanna Zimmermanna. Plueddemann był absolwentem Akademii Budowlanej Miasta Berlin, a w trakcie swojej kariery pracował na urzędniczych stanowiskach we Flensburgu i Poczdamie. Jego przybycie do Wrocławia zrewolucjonizowało miejską architekturę. Plueddemann skupił się bowiem na poprawie warunków bytowych w mieście i zapewnieniu mieszkańcom dostępu do usług publicznych. W tym czasie zakładano we Wrocławiu tereny zieleni, parki, budowano szpitale, szkoły, łaźnie i nowe budynki użyteczności publicznej.

Jednym z pomysłów Plueddemanna, który miał poprawić warunki higieniczne we Wrocławiu była również zaplanowana (w latach 1890-1891) ze sporym rozmachem budowa czterech miejskich hal targowych. Ostatecznie ten pomysł zrealizowano tylko (albo aż) w połowie i w 1908 r. zlikwidowano we Wrocławiu wszystkie otwarte targowiska. Cały wrocławski handel targowy, który od wieków odbywał się w takich miejscach jak Rynek, Plac Solny czy Plac Nowy Targ, przeniósł się do dwóch miejskich hal targowych. Była to prawdziwa rewolucja targowa w mieście.

Hala Targowa I (niem. Markethalle I) i Hala Targowa II (niem. Markethalle II) zostały wybudowane w latach 1906-1908. Projekt architektoniczny opracowali w 1904 r. Richard Plueddemann i Friedriech Fries, wspomagani przez Heinricha Kuestera, który odpowiadał za prace budowlane. Hala Targowa I powstała w miejscu dawnego Arsenału Piaskowego, który z kolei powstał w miejscu dawnego dworu biskupów lubuskich, wzmiankowanego już w 1346 r. Z kolei Hala Targowa II powstała na tzw. Przedmieściu Świdnickim.


Arsenał Piaskowy i Brama Piaskowa - w miejscu arsenału stanęła Hala Targowa I
Źródło: Wroclaw.Hydral.com.pl

Obie hale były niezwykłe, głównie pod względem architektonicznym i konstrukcyjnym. I nie chodzi tu nawet o preferowany przez Plueddemanna styl neogotycki, pełen wielu interesujących detali architektonicznych, które możemy podziwiac do dziś na elewacji Hali Targowej przy ul. Piaskowej. Fasady obu tych budynków skrywały bowiem nowatorską konstrukcję nośną w formie parabolicznych żelazobetonowych łuków o rozpiętości 19 m i wysokości 20 m.


Hala Targowa II w trakcie budowy
Źródło: Wroclaw.Hydral.com.pl

Konstrukcja wrocławskich hal targowych wyprzedziła więc przynajmniej o dekadę podobne rozwiązania europejskie z lat 20. XX w. Początkowo, wzorem hal targowych z Berlina i hali amsterdamskiej giełdy, rozważano zastosowanie stalowej konstrukcji nośnej, ale z powodu niższych kosztów budowy i eksploatacji, zdecydowano się na zastosowanie żelazobetonu. Warto wspomnieć, że wyniki obliczeń dotyczących konstrukcji obu hal, były wykorzystane przez Maxa Berga, twórcę wrocławskiej Hali Stulecia. Być może więc, gdyby nie zbudowano tych Markethalle, nie powstawałaby również Hala Stulecia...


Źródło: Wikimedia


Szczegóły niezwykłej konstrukcji nośnej Hali Targowej I - zdjęcia współczesne
Źródło:
Wikimedia

Betonowe łuki obu hal targowych, na których zachowano fakturę drewna z szalunku, były pokryte geometrycznymi kolorowymi wzorami, uzupełniało je malowidło Emila Noellnera, w okna wstawiono żółte szyby. Wszystko to nadawało wnętrzu charakter sakralny. Cóż, była to prawdziwa „świątynia handlu”.


Hala Targowa I przed wojną
Źródło: Wroclaw.Hydral.com.pl


Hala Targowa I przy ul. Piaskowej - zdjęcie współczesne
Źródło: Wikimedia

Hala Targowa I przy ul. Piaskowej została uszkodzona podczas obrony Festung Breslau, ale po wojnie została odbudowana i pełni funkcje handlowe po dziś dzień. Hala Targowa II przy ul. Kolejowej również ucierpiała podczas II wojny światowej, ale jej wytrzymała konstrukcja nośna pozwalała na jej odbudowę. Przez długich 28 powojennych lat ruiny hali straszyły przechodniów i były miejsem zabaw dzieci. W końcu w 1973 r. zdecydowano się na jej rozebranie. Aby „pokonać” żelbetową konstrukcję hali był jednak potrzebny oddział saperów i spora ilośc materiału wybuchowego.


Hala Targowa II przed wojną
Źródło: Wroclaw.Hydral.com.pl


Wyburzanie Hali Targowej II - rok 1973
Źródło: Wroclaw.Hydral.com.pl

Hala wyleciała w powietrze, ale miejsce, w którym stała, do dziś służy celom handlowym. Mowa o znanym chyba wszystkim mieszkańcom Wrocławia tzw. Placu Zielińskiego.

00:43, wroclawzwyboru
Link Komentarze (7) »
wtorek, 02 września 2008

Zazwyczaj "Gazetę Wrocławską - Polska - The Times" kupuję w środy ze względu na dodatek w postaci map dolnośląskich parków krajobrazowych. Dziś wtorek pomylił mi się ze środą i do domu wróciłem ze wspomnianym dziennikiem. Szybka kawa i przekartkowałem gazetę. Dopiero po komentarzu do wpisu o cmentarzu żydowskim przy ul. Lotniczej dowiedziałem się, że w dzienniku, który jak wspomniałem, nabyłem niejako przez pomyłkę, znajduje się fragment mojej notatki o kirkucie. Sprawdziłem, no i faktycznie jest, co widać na załączonym zdjęciu.


 -----------------------------------
Fragment wpisu opublikowany w "Gazecie Wrocławskiej" - tutaj cała strona

Swoją drogą to ciekawe, że coraz częściej wpisy z blogów trafiają na łamy gazet. Czyżby jakiś nowy trend?

14:57, wroclawzwyboru
Link Komentarze (11) »
Od przeszło miesiąca koparki przy ul. Gwiaździstej we Wrocławiu odkrywają fundamenty przedwojennych budynków. Prace archeologiczne prowadzone są w związku z budową tzw. Centrum Południowego. Tak jak przypuszczałem pod cienką warstwą ziemi znajdują się nie tylko resztki dobytku przedwojennych mieszkańców tego rejonu - na początku prac natrafiono na 200 kg pocisk artyleryjski i kilka pocisków moździerzowych. Ta ziemia skrywa z pewnością jeszcze nie jedną taką "niespodziankę". Niewykluczone, że w tym rejonie archeolodzy znajdą też ludzkie szczątki z czasów Festung Breslau. W tamtym czasie o tą część miasta toczyły się zacięte walki, a mniej więcej przez środek działki, na której powstanie Centrum Południowe, przebiegała linia frontu. Żeby to obrazowo przedstawić wyobraźcie sobie, że rejon przy dzisiejszym Hotelu Wrocław i dalej na północ, należały do broniących się Niemców, a rejon budowy Sky Tower i dalej na południe należał do nacierających Rosjan. Ile bomb, pocisków moździerzowych i wszelkiego typu amunicji, ile krwi obu walczących stron "przyjęła" ziemia w tym miejscu, tego chyba nie wie nikt...

Wybrałem się w rejon prac archeologicznych, prowadzonych w związku z budową Centrum Południowego, zrobiłem kilka zdjęć i... znalazłem pamiątkę po Breslau. Pamiątka ta leżała poza ogrodzeniem, wyrzucona pewnie przez jednego z robotników, więc pozwoliłem sobie ją zabrać. A jest to niepozorna metalowa tabliczka, bardzo mocno skorodowana, choć dla mnie bardzo cenna, właśnie ze względu na historię tego miejsca. Znajduje się na niej ledwo widoczny napis: "BODE PANZER A.G. Willi St....eld". Udało mi się ustalić, że BODE PANZER A.G. to firma produkująca kasy pancerne, która istnieje do tej pory. Tabliczka jest prawdopodobnie szyldem jakiegoś wrocławskiego dystrybutora lub serwisanta.


Tabliczka znaleziona przy ul. Gwiaździstej

A takie pamiątki po czasach Festung Breslau widać za ogrodzeniem:


Fundamenty przedwojennych budynków w rejonie Centrum Południowego


Kilka butelek zebranych przez archeologów wrzuconych do (chyba) niemieckiego hełmu


Resztki zastawy porcelanowej

12:16, wroclawzwyboru
Link Komentarze (2) »
    Czytam i polecam: