czyli o Wrocławiu z innej strony
RSS
czwartek, 16 października 2008

Żyjemy chyba w śmiesznych czasach. Nie musimy nawet chodzić do cyrku, aby parsknąć śmiechem. Cyrk mamy generalnie wokół siebie. Przedwojenni wrocławianie żyli jednak w nieco bardziej poważnych czasach, więc rozrywek szukali w takich przybytkach, jak cyrki.
A było ich w czasach Breslau dokładnie dwa. I nie były to takie cyrki, jakie pamiętamy być może z czasów dzieciństwa: wielki namiot, arena pośrodku i widownia na góra kilkaset osób. Przedwojenne wrocławskie cyrki były ogromne, a do tego... murowane.

Pierwszym wrocławskim cyrkiem stałym był Cyrk Kärgera (niem. Circus Kärger), który mieścił się przy ul. Nabycińskiej 3 (niem. Schwertstrasse). Powstał w 1856 r. w miejscu starej wojskowej ujeżdżalni koni. Jego budowę zainicjował J. Kärger. Była to murowano-drewniana budowla, wzniesiona na planie 12-boku, jednak cyrkowi służyła tylko przez 9 lat. W 1865 po pożarze Teatru Miejskiego (obecny gmach Opery), budynek cyrkowy został zaadoptowany na potrzeby teatralne. I tak już zostało. Z cyrku zrobił się teatr, który od 1869 r. funkcjonował pod nazwą Teatr Krusego (niem. Kruse-Theater). Na jego deskach wystawiano jednoaktówki, farsy, zdarzały się jednak nawet operetki i opery. Widownia przedstawień liczyła do 2400 osób (z czego dla 1600 osób były miejsca siedzące). W 1870 r. dawny budynek cyrkowy przeszedł kolejną modernizację i zmienił nazwę na Teatr Thalia (niem. Thalia-Theater), który został zniszczony podczas bombardowania w 1945 r.


Teatr Thalia powstał w miejscu Cyrk Kärgera - fotografia z ok. 1929 r.
Źródło: Wroclaw.Hydral.com.pl

Jeszcze większym i bardziej znanym cyrkiem we Wrocławiu był Cyrk Buscha (niem. Circus Busch), który do 1903 r. znany był jako Cyrk Renza (Circus Renz). Cyrk ten mieścił się przy dzisiejszym pl. Rozjezdnym 5 (niem. Luisen Platz), powstał w 1878 r., a jego założycielem był Ernst Renz, potentat w branży cyrkowej, właściciel podobnych obiektów w Wiedniu, Berlinie i Hamburgu. Obiekt przy obecnym pl. Rozjezdnym był konstrukcji szkieletowo-murowanej, na planie 12-boku. Widownia liczyła aż 6 tys. miejsc, dodatkowo na tyłach umieszczono stajnie na 100 koni, w skład kompleksu wchodził również budynek z kasami i restauracją. W 1885 r. obiekt został przebudowany i dach cyrku został nakryty żeliwną, przeszkloną kopułą. Cyrk stopniowo poszerzał swoją ofertę – odbywały się w nim również przedstawienia teatralne czy walki bokserskie.


Cyrk Buscha przy dzisiejszym placu Rozjezdnym
Źródło: Circus Paul Busch

W 1903 r. obiekt przy pl. Rozjezdnym przejął Paul Busch, właściciel znanego cyrku z Berlina. Od tamtej pory cyrk funkcjonował pod nazwą Cyrk Buscha. I ten budynek zamienił się w ruinę podczas Festung Breslau.
Dziś po Cyrku Kärgera czy Cyrku Buscha nie znajdziemy śladu. Niestety.
 


Cyrk Buscha - tak było...
Źródło: Wroclaw.Hydral.com.pl


...a tak jest... W miejscu cyrku - bloki
Źródło: Wroclaw.Hydral.com.pl

02:29, wroclawzwyboru
Link Dodaj komentarz »
piątek, 10 października 2008

Kiedyś przed filmami zamiast reklam puszczano kroniki filmowe. O dziwo, w zalewie kinowej komercji, ten zwyczaj przetrwał we Wrocławiu, który dorobił się swojej kroniki - nazywa się, jakżeby inaczej - Kronika Wrocławia. Nie wiem czy inne polskie miasto ma swoją kronikę (?) Tegoroczne odcinki można obejrzeć na Youtube.pl, wrzucił je użytkownik KronikaWroclawia, a ja prezentuje je na blogu. Po co powstają te mini-filmy o Wrocławiu?
To wyjaśnili twórcy Kroniki Wrocławia:
"N
ie chcemy relacjonować i komentować bieżących wydarzeń politycznych, społecznych, czy kulturalnych. Tę rolę znakomicie spełniają inne środki przekazu. Bieżące wydarzenia i komentarze możecie obejrzeć w regionalnych programach telewizyjnych, usłyszeć w rozgłośniach radiowych i przeczytać w prasie. My chcielibyśmy skoncentrować się na budowaniu pewnej długoczasowej filmowej opowieści o Wrocławiu, opowieści, którą będzie można składać aktualnymi odcinkami na przestrzeni wielu lat, tak aby w przyszłości ktoś, kto sięgnie po kronikę, mógł zobaczyć jaki był Wrocław, co osiągnęli jego mieszkańcy, z czego słynął, czym zadziwiał, jaki był jego duch."
[Cytat za: Kronikawroclawia.pl]

Z tej roli Kronika Wrocławia wywiązuje się znakomicie - zapraszam na seans:

Kronika Wrocławia 1-3/2008

Źródło: Youtube.pl

Kronika Wrocławia 4/2008

Źródło: Youtube.pl

Kronika Wrocławia 5/2008

Źródło: Youtube.pl

Kronika Wrocławia 6/2008

Źródło: Youtube.pl

Kronika Wrocławia 7/2008

Źródło: Youtube.pl


17:43, wroclawzwyboru
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 06 października 2008

Obiekty architektoniczne, przynajmniej wg mnie, dzielą się na takie, które zwracają na siebie uwagę, oraz na takie, które wyglądają dość niepozorne. Wszystko jest kwestią gustu, ale ja do tej drugiej kategorii zaliczyłbym budynek dzisiejszego Dowództwa i Sztabu Śląskiego Okręgu Wojskowego przy ul. Pretficza/Gajowickiej we Wrocławiu, który również przed wojną służył wojsku i znany był jako Nowa Generalna Komendantura.


Obecna siedziba Dowództwa i Sztabu Śląskiego Okręgu Wojskowego
Źródło: Wroclaw.Hydral.com.pl

Mimo, że wspomniany budynek nie przykuwa raczej uwagi przechodniów, to jest niezmiernie ciekawy pod kilkoma względami. Jakimi?

Po pierwsze: tempo, w jakim powstał jest rekordowe. Obiekt przy Pretficza/Gajowickiej budowano zaledwie 85 dni! Aż trudno w to uwierzyć, prawda? Wskażcie mi inny budynek porównywalnej wielkości we Wrocławiu (i nie tylko), który wybudowano w takim tempie...

Po drugie: Nowa Generalna Komendantura jest oczywiście obiektem modernistycznym, ale nie zaprojektował tego budynku żaden z wrocławskich architektów – modernistów, a we Wrocławiu ich nie brakowało. Był przecież Berg, Poelzig, Konwiarz i wielu innych. Inwestor, czyli niemiecka armia, zlecił jednak projekt szwajcarskiemu architektowi Otto Rudolfowi Salvisbergowi. Zresztą jest to jedyna realizacja tego Szwajcara we Wrocławia, a także jedyna na terenie dawnej Rzeszy, poza Berlinem.

Po trzecie: budynek dzisiejszego Dowództwa i Sztabu Śląskiego Okręgu Wojskowego miał szczęście i przetrwał oblężenie Festung Breslau niemal nienaruszony. Obiekt „uratowała” decyzja komendanta Festung Breslau o przeniesieniu siedziby dowództwa do schronu w rejonie Wzgórza Partyzantów. Komendantura opustoszała, ale zarówno Niemcy, jak i Rosjanie zakładali zwycięstwo w tej batalii, którą historia nazwała „obroną/zdobyciem Festung Breslau”. Prawdopodobnie Niemcy sądzili, że po odparciu Rosjan, przeniosą tam z powrotem swój sztab, Rosjanie z kolei mogli zakładać, że po zdobyciu Wrocławia, umieszczą w tym budynku siedzibę dowództwa swojej armii. Tym samym w niczyim interesie byłoby niszczenie obiektu. Kiedy więc okoliczne kamienice z każdym kolejnym dniem oblężenia zamieniały się w dymiące zgliszcza, budynek Nowej Generalnej Komendantury stał właściwie nieuszkodzony. To właśnie paradoks historii: obie armie, niszczące bez większych sentymentów obiekty cywilne we Wrocławiu, oszczędziły budynek, który służył wojsku i z zasady powinien być pierwszym celem ataku.

Historia obiektu w pigułce:
Budynek Nowej Komendantury powstał w 1929 r. Zaprojektował go rok wcześniej szwajcarski architekt Otto Rudolf Salvisberg. Jest to masywna budowla, licowana czerwoną cegłą klinkierową, zaplanowana na rzucie litery „H”. Część środkowa jest wyniesiona nieco wyżej. Całość zgodnie z zasadami modernizmu jest prosta w formie i funkcjonalna. Dwa kominy dodatkowo podkreślają symetryczną kompozycję budynku.


Budynek Nowej Komendantury przed wojną (ok. 1930 r.)
Źródło: Wroclaw.Hydral.com.pl


Pierwotnie budynek przeznaczony był na siedzibę sztabu VIII Śląskiego Korpusu Armijnego Reichswery, w latach 1933 –1945 użytkowany był przez Wehrmacht. W 1945 r. obiekt zajęła Armia Czerwona, ale stosunkowo szybko przekazała go polskiemu wojsku. Obecnie w budynku przy ul. Pretficza/Gajowickiej mieści się siedziba Dowództwa i Sztabu Śląskiego Okręgu Wojskowego.


Pomnik Korpusu Obrony Kraju
Źródło: Wroclaw.Hydral.com.pl


Rzeźba "Orzeł", której autorem jest Tadeusz Teller
Źródło: Wroclaw.Hydral.com.pl

Przed budynkiem do 1945 r. znajdował się Pomnik Korpusu Obrony Kraju. Po wojnie miejsce pomnika zajęła haubica kaliber 122 mm, a w 1973 r. na cokole po pomniku niemieckiej "Landswehry" umieszczono ceramiczną rzeźbę „Orzeł”. Ten pomnik jest modelem pomnika odsłoniętego w 1971 r. w Parku Miejskim w Ziębicach. Zarówno ten wrocławski, jak i ziębicki „Orzeł” są rzeźbami ceramicznymi, wypalonymi w temperaturze 1280 st. Celsjusza w ziębickich Zakładach Maszyn Ceramicznych i Kamionki. Autorem rzeźb jest Tadeusz Teller.

20:57, wroclawzwyboru
Link Dodaj komentarz »
    Czytam i polecam: