czyli o Wrocławiu z innej strony

Wpisy z tagiem: reklama

sobota, 10 lipca 2010
Stare powiedzenie głosi, że reklama jest dźwignią handlu. Z biegiem czasu zmieniają się tylko nośniki, niekiedy dochodzą nowe, ale w gruncie rzeczy wszystko sprowadza się go tego, że aby coś sprzedać, to należy "krzyczeć".

Przekopałem zasoby bibliotek cyfrowych i chciałem pokazać Wam co ciekawsze komunikaty reklamowe publikowane w breslauerskich dziennikach i innych periodykach. Okazuje się, że po latach najbardziej banalna reklama prasowa, staje się interesującym dokumentem historycznym, ukazującym "codzienność" w Breslau. Choć stare reklamy dziś już nic nie sprzedadzą, to nadal przekazują cenne komunikaty. Dowiadujemy się z nich bowiem, co kupowali dawni wrocławianie, co było modne i kiedy... Można je analizować pod kątem typograficznym czy symbolicznym...

Zobaczmy zatem, jak "krzyczały" reklamy we wrocławskich gazetach przed wojną:



Reklama hurtowni cygar i papierosów, która mieściła się na rogu ul. Henryka Brodatego i Rydygiera.
Źródło: Breslauer Beamten-Zeitung, wyd. z 1.09.1905 r.



Meble, lustra, obrazy można było zapakować i wysłać do Wiednia w firmie R. Scheunerta, która działała na ul. Powstańców Śląskich 41.
Źródło: Breslauer Beamten-Zeitung, wyd. z 1.09.1905 r.


"Niezrównany wybór klatek dla ptaków". "Dobrze mówiące papugi". Tak reklamował się sklep zoologiczny A. Davida na ul. Oławskiej, mieszący się vis-a-vis placu Św. Krzysztofa.
Źródło: Breslauer Beamten-Zeitung, wyd. z 1.09.1905 r.


W 1907 r. św. Mikołaj w cygara zaopatrywał się w znanej nam już z reklamy powyżej hurtowni cygar i papierosów Roberta Froelicha.
Źródło: Breslauer Beamten-Zeitung, wyd. z 1.12.1907 r.



Przed Świętami Bożego Narodzenia najlepsze kawy, wina i likiery należało kupić w kawiarni i palarni kawy Otto Stieblera. Dziś w tym miejscu znajduje się Mediateka. Uwagę przyciągają ciekawe stroje z epoki i secesyjna oprawa graficzna reklamy.
Źródło: Breslauer Beamten-Zeitung, wyd. z 1.12.1907 r.



Reklama "czystego śląskiego miodu pszczelego", który można było kupić u Otto Stieblera.
Źródło: Breslauer Beamten-Zeitung, wyd. z 6.09.1910 r.



Reklama zakładu produkującego walizki i torby Alfreda Hoffmanna, który działał przy ul. Zielińskiego. "Duży wybór toreb damskich, portmonetek, toreb na listy, cygara i na zakupy".
Źródło: Breslauer Beamten-Zeitung, wyd. z 1.08.1912 r.



Reklama "Grobowców żelbetowych". Takie grobowce są "wodoszczelne i niezniszczalne" - zachwalał producent. Zamówienie można było złożyć w placówce firmy przy ul. Szewskiej 57.
Źródło: Breslauer Adressbuch, 1915 r.



Na tańce czy koncert dawni wrocławianie chodzili do Domu Koncertowego Krokera, który działał przy ul. Na Grobli.
Źródło: Schlesische Angestellten-Rundschau, wyd. z 1.10.1921 r.



"Dobrze dobrane okulary" w Breslau można było nabyć u "dyplomowanego okulisty" Roberta Schwarzera przy ul. Piotra Skargi 6.
Źródło: Schlesische Angestellten-Rundschau, wyd. z 1.03.1927 r.


Tak wyglądała typowa dla tamtych czasów strona reklamowa w gazecie wydawanej w Breslau.
Źródło: Schlesische Rundschau, wyd. z 1.09.1928 r.


"Zimowe płaszcze elegancko wykonane już od 14,75 marek" można było nabyć u Oskara Dehmela, którego sklep działał na pl. Nowy Targ 45. Czy tam ubierał się Eberhard Mock?
Źródło: Schlesische Rundschau, wyd. z 1.12.1931 r.


Metalowe i drewniane łóżka, materace, wózki dla dzieci i inne akcesoria do domu oferował "Salon Łóżek" E. Beckera, mieszczący się przy ul Kotlarskiej 4.
Źródło: Breslauer Adressbuch, 1935 r.



Reklama Kurta Budzinskiego "architekta ogrodów" o polskim nazwisku, dziś nazwalibyśmy go architektem krajobrazu. Firma działa na ul. Wyścigowej 34.
Źródło: Breslauer Adressbuch, 1935 r.


Jeśli temat zainteresuje czytelników blogu, to poszukam innych ciekawych reklam z czasów Breslau.

/Paweł Andrzejczuk/

15:05, wroclawzwyboru
Link Komentarze (5) »
    Czytam i polecam: